piątek, 12 czerwca 2015

"ŚCIEŻKA OCALENIA" - EWA SENO

Tytuł: Ścieżka ocalenia
Tytuł oryginału: Ścieżka ocalenia
Cykl: Antilia
Autor: Ewa Seno
Wydawnictwo: Feeria young
Ilość stron: 512

Czy Nina urodzi dziecko, którego przeznaczeniem
jest zniszczenie znanego jej świata?
Jak walczyć ze złem, którego źródłem
jest najbliższa jej istota?

Czy mimo wszystko Nina-Antilia
zachowa miłość Nicka?

Nina jeszcze
całkiem niedawno była zwykłą
nastolatką. Chodziła do szkoły i na
imprezy, a dorosłość postrzegała jako
możliwość wyzwolenia się spod kontroli ojca.
Wszystko jednak zmieniło się, gdy jako księżniczka
Antilia musiała w ekspresowym tempie dojrzeć
i poznać tajniki kompletnie obcego dla niej świata,
by stawić czoła złu, zagrażającemu planecie, z której
pochodzi - Mandorze, i całemu Wszechświatowi.
Droga ku dorosłości nie jest jednak usłana różami.
Nieprzemyślane decyzje, impulsywność i nadmierna
podatność na urok pewnego vipera doprowadziły ją
do sytuacji, z której właściwie nie ma wyjścia...
Jak, po tylu wzlotach i upadkach,
przegranych i wygranych bitwach,
zakończy się jej misja?


Ścieżka ocalenia to już trzeci i zarazem ostatni tom serii Antilia. Pierwsze dwa tomy były jak dla mnie w porządku, ale niestety nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Miałam nadzieję, że kolejna część będzie bardziej udana i bez wahania zabrałam się za czytanie. Muszę przyznać, że gdy tylko zobaczyłam jak wygląda Ścieżka ocalenia, byłam trochę zdziwiona. Spodziewałam się, że będzie ona mieć około trzystu stron - tak jak Tatuaż z lilią oraz Cena odwagi, jednak okazało się, że finalna część trylogii ma aż trochę ponad pięćset stron! Samo to wzbudziło we mnie ogromne nadzieje i z chęcią zaczęłam czytać. Jakie wrażenie zrobiła na mnie lektura tej książki? Tego z pewnością dowiecie się z dzisiejszej recenzji, na którą Was serdecznie zapraszam.

Nina staje przed niezwykle trudnym wyborem - musi zdecydować czy chce urodzić dziecko, którego przeznaczeniem jest zniszczenie świata. Dziewczyna z głupiutkiej nastolatki przeobraża się w kobietę, która pragnie dobra swoich najbliższych i jest w stanie poświęcić swoje życie, aby im je zapewnić. Czy Antilia ma w sobie dość siły aby ocalić świat i swoich podwładnych? Czy Nick będzie towarzyszył jej w tych trudnych chwilach? Jak zakończy się historia głównych bohaterów, czy możemy liczyć na happy end? Odpowiedź na te oraz inne pytania znajdziecie właśnie w tej powieści.

Trzecia część Antilii pełna jest niespodziewanych zwrotów akcji oraz całkowitych obrotów wydarzeń. Fabuła okazała się dobrze przemyślana, a autorka świetnie poradziła sobie z jej przedstawieniem. Jestem pewna, że podczas czytania nie będziecie się nudzić, ponieważ niejednokrotnie przy poznawaniu losów Niny byłam bardzo zaskoczona i nie potrafiłam przewidzieć co stanie się za chwilę. Jednak zdecydowanie najbardziej szokujące dla mnie było zakończenie tej powieści i nadal nie mogę uwierzyć w to jak autorka poprowadziła całą historię do końca.

Jestem bardzo zadowolona z przemiany jaka zaszła w głównej bohaterce. Jeśli czytaliście moje recenzje poprzednich dwóch tomów to pewnie wiecie, że Nina strasznie mnie irytowała swoim zachowaniem i często nie mogłam znieść w spokoju jej decyzji. Na szczęście w Ścieżce ocalenia Antilia przechodzi cudowną metamorfozę i z głupiej nastolatki zamienia się w odpowiedzialną dziewczynę, która robi wszystko aby ocalić najbliższych. Pozostali bohaterowie również wywołali we mnie pozytywne emocje i sprawili, że z wielką chęcią śledziłam ich przygody.

Jeśli chodzi o język jakim posługiwała się autorka to tutaj również zaszła ogromna zmiana. Odniosłam wrażenie, że Ewa Seno naprawdę wszystko bardzo dokładnie sobie rozplanowała i naprawdę przyniosło to zadziwiający efekt. O ile dwie pierwsze części nie zrobiły na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia, to Ścieżka ocalenia ogromnie mi się spodobała. Seria Antilia jest doskonałym przykładem na to, że czasami warto dać komuś drugą szansę, bo może okazać się, że wyjdzie z tego coś dobrego.

Podsumowując - dla mnie Ścieżka ocalenia jest ogromnym zaskoczeniem - oczywiście pozytywnym! Doceniam to, że autorka zrobiła tak duży progres i naprawdę gratuluję. Jeśli miałabym powrócić do czytania którejś części tej serii w przyszłości to zdecydowanie byłoby to właśnie jej zakończenie. 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Feeria young!

1 komentarz :

  1. Też mam u siebie całą trylogię :)
    Lubię kończyć historię!

    OdpowiedzUsuń