sobota, 12 stycznia 2019

[PRZEDPREMIEROWO] "TEN JEDEN DZIEŃ" - KAIRA ROUDA

Tytuł: Ten jeden dzień
Tytuł oryginału: Best Day Ever
Autor: Kaira Rouda
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 350
Data premiery: 30 stycznia 2019

Po kilkumiesięcznej nieobecności postanowiłam powrócić zarówno do czytania jak i recenzowania książek. Na pierwszy ogień poszła pozycja, która zainteresowała mnie nie tylko swoją okładką, ale także intrygującym opisem, który zapowiadał fascynującą i mrożącą krew w żyłach lekturę. Cieszę się, że miałam możliwość przeczytać tę powieść jeszcze przed jej premierą, która zapowiedziana jest na 30 stycznia 2019 roku. Czy "Ten jeden dzień" wzbudził we mnie tak silne emocje jakich oczekiwałam? Czy historia stworzona przez autorkę zrobiła na mnie pozytywne wrażenie? Zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie.

Paul Strom wiedzie życie, którego mogą pozazdrościć mu jego znajomi. Piękna i młoda żona Mia, dwoje wspaniałych dzieci uczących się w elitarnej szkole, ogromny dom na przedmieściach oraz satysfakcjonująca praca w agencji reklamowej. Wydawać by się mogło, że bohater posiada wszystko o czym inni mogą tylko i wyłącznie pomarzyć. Ale co jeśli jest to tylko idealnie zaplanowana iluzja, a jej bohater to nieobliczalny mężczyzna z niebezpieczną osobowością? Czy Mia w porę przejrzy na oczy i odkryje prawdziwą twarz swojego męża?

Trzeba przyznać, że fabuła książki jest dosyć ciekawa, ale niestety sposób w jaki opisała ją autorka pozostawia wiele do życzenia. Zabierając się za czytanie tej powieści, spodziewałam się intrygującego i mrożącego krew w żyłach thrillerach, ale to co otrzymałam niestety nie mieści się w tych kategoriach. Zdecydowanie zabrakło mi tutaj niespodziewanych zwrotów akcji i niesamowitego klimatu, który wywołałby we mnie pewnego rodzaju napięcie i niepewność. "Ten jeden dzień" to powieść, w której akcja jest raczej powolna i spokojna, a czytelnik już od pierwszych stron bez problemu może przewidzieć jej zakończenie.

Bohaterowie są dobrze wykreowani, a ich osobowości są na tyle silne, że z pewnością zostaną na dłużej w naszej pamięci. Oczywiście na pierwszy plan wysuwają się Paul oraz Mia, bo to właśnie oni odgrywają tutaj najbardziej znaczącą rolę. Już od pierwszych stron czułam, że Paul nie jest pozytywną postacią - jego zachowanie oraz myśli wyraźnie na to wskazywały. To wszystko sprawiło, że nie byłam w stanie go polubić, ale muszę przyznać, że jego niebezpieczna osobowość zrobiła na mnie wrażenie. Mia natomiast początkowo wydawała mi się raczej szarą myszką całkowicie podporządkowaną swojemu mężowi. Byłam ciekawa czy z biegiem czasu stanie się bardziej odważna i poradzi sobie z trudnymi doświadczeniami, jakie ją spotkały.

Styl jakim posługuje się autorka jest lekki i łatwy w odbiorze. Powieść czyta się szybko i z dużą przyjemnością, jednak tak jak już wcześniej wspomniałam - według mnie Kaira Rouda nie poradziła sobie z tworzeniem tej niesamowitej atmosfery, która zdecydowanie powinna towarzyszyć dobrym thrillerom. Pomimo kilku niedociągnięć, nie żałuję czasu spędzonego z tą lekturą i traktuję ją raczej jako miłą odskocznię od codziennego życia. Dzięki tej historii przypomniałam sobie co oznacza relaks przy książce i przekonałam się jak bardzo mi tego brakowało.

Podsumowując - "Ten jeden dzień" to powieść bardzo poprawna, która dostarcza wiele przyjemnych chwil. Jeśli szukacie mrocznego thrillera, myślę, że nie jest to pozycja skierowana do was, ale jeśli nie przeszkadza wam spokojna i powolna akcja - śmiało możecie sięgnąć po tę historię. Cieszę się, że po tak długim czasie mogłam powrócić na bloga i ponownie zająć się recenzowaniem książek. Mam nadzieję, że z niecierpliwością będziecie czekać na kolejne recenzje, które zapewniam, że pojawią się już niedługo.

Za książkę dziękuję wydawnictwu W.A.B.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz