czwartek, 4 lutego 2016

[PRZEDPREMIEROWO] "BARWY MIŁOŚCI. CZERWIEŃ" - KATHRYN TAYLOR

Tytuł: Barwy Miłości. Czerwień
Tytuł oryginału: Colours of Love - Entblöst
Cykl: Colour of Love
Autor: Kathryn Taylor
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 352
Data premiery: 17.02.2016

Przepadła z kretesem. Chociaż Grace doskonale zdaje sobie sprawę, jak
niebezpieczne jest uczucie do Jonathana Huntingtona, to z dnia na dzień
kocha go coraz bardziej. Czy szlachetnie urodzony, żądny władzy i wyra-
chowany mężczyzna naprawdę jest tak nieprzystępny, jak jej się wydaje?
Czy naprawdę widzi w niej jedynie zabawkę? Dziewczyna postanawia zrobić
wszystko, aby mu uświadomić, jak bardzo jest dla niej ważny i że chciałaby
dzielić z nim życie. Nie wie jednak, że jej starania niemal doprowadzą do
katastrofy: Jonathan będzie musiał stawić czoło tragedii z przeszłości i zmie-
rzyć się z traumą, która rzuciła cień na całe jego życie. Jakiego ostatecznie
dokona wyboru? Czy gorące uczucie pięknej młodej kobiety wystarczy,
by zmiękczyć jego serce i dać im obojgu szansę na szczęście, którego tak
bardzo pragną?

Kathryn Taylor urodziła się w Kanadzie, w Nowej Fundlandii. Pierwsze
teksty literackie pisała już w szkole podstawowej. Marzenie, by zostać
profesjonalną autorką, spełniło się z chwilą publikacji Barw miłości, jej
debiutancka książka odniosła ogromny sukces, zwłaszcza wśród czytel-
niczek i czytelników zafascynowanych powieścią 50 twarzy Greya.


Nie będę ukrywać, że dzień, w którym otrzymałam przesyłkę z tą powieścią był naprawdę wspaniały. Wyczekiwałam jej od momentu zakończenia lektury pierwszego tomu, który okazał się fenomenalny. Autorka zagwarantowała takie zakończenie, które nie pozwoliło mi zapomnieć o tej serii. To właśnie dlatego, za kolejną powieść Kathryn Taylor zabrałam się z wielkim zapałem. Jeśli jesteście tak samo jak ja podekscytowani tą pozycją, zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji. Czy warto było tak długo czekać na kontynuację "Barw miłości"? Jakie wrażenie zrobiła na mnie ta lektura? Czy sprostała moim oczekiwaniom?



Grace coraz mocniej uświadamia sobie jak mocne jest jej uczucie do Jonathana Huntingtona, jednak zdaje sobie również sprawę z tego, że to co czuje może przynieść wiele komplikacji. Ciężko jest się przebić przez jego skorupę, ponieważ przez cały czas wydaje jej się, że chodzi mu tylko o seks. Już wie, że nie chce się nim dzielić pod żadnym względem, jednak czy zdoła przekonać się jak silne jest jego uczucie?Czy Grace zdoła mu pokazać, że można zostawić za sobą przeszłość? Czy uda im się zaznać szczęścia oraz beztroskiego życia, a także cieszyć się miłością?

Kathryn Taylor już w kilku poprzednich powieściach, które miałam okazję przeczytać, pokazała jak dobrze potrafi wykreować swoich bohaterów. W tym przypadku śledzimy dalsze losy naszych ulubionych postaci, tak więc już trochę ich znamy i mamy możliwość jeszcze bardziej zagłębić się w zachowania jakie prezentują. Zarówno Grace jak i Jonathan są bardzo charakterystyczni, barwni i w pełni przekazują czytelnikowi wszystkie emocje, które im towarzyszą. Jeśli przywiązaliście się do tych postaci już w pierwszym tomie, myślę, że w kolejnym wasza sympatia do nich się nie obniży. Czasami miałam mieszane uczucia związane z Jonathanem, ale gdzieś w głębi liczyłam na jego przemianę i mocno mu tego życzyłam. Muszę przyznać, że autorka doskonale wie jak podkręcić panujące emocje, które dopadają nas podczas czytanej historii.

Język jakiego używa Kathryn Taylor jest prosty, lekki i zrozumiały, dzięki czemu bez większych problemów zagłębiamy się w fabułę. Dodatkowo język jest bardzo barwny i doskonale oddaje emocje, które udzielają się czytelnikowi podczas lektury. Wszystko to powoduje, że powieść czyta się niezwykle szybko i przyjemnie. Trzeba przyznać, że autorka potrafi rozpalić zmysły, a przy tym nie ma w tym nic wulgarnego. Tak jak w poprzednim tomie tej serii, Kathryn Taylor zadbała o cudowny klimat całej historii.

Akcja tej powieści okazała się zaskakująca - jak przystało na twórczość Kathryn Taylor. Śledzimy wątki, które nas nurtują, a nowe wydarzenia urozmaicają historię, tak abyśmy nawet przez chwilę nie chcieli rozstawać się z "Barwami miłości". Muszę przyznać, że nie wiedziałam czego spodziewać się po tej pozycji, względem rozwoju fabuły, ale koniec końców jestem w stu procentach usatysfakcjonowana efektem jaki uzyskała autorka.

Podsumowując - skończyłam czytać tę powieść, w tym samym dniu, w którym dotarła ona do moich rąk. To świadczy o tym jak bardzo czekałam na tę pozycję oraz jak mocno mnie ona pochłonęła. Po raz kolejny w pełni zatraciłam się w twórczości tej autorki i mogłabym się z nią nie rozstawać. Książka zdecydowanie powinna trafić do szerszego grona czytelników, którzy mam nadzieję znajdą w niej coś dla siebie. Jeśli lubicie tego typu literaturę, powinniście być zadowoleni ze swojego wyboru. Gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po tę pozycję!

Za książkę dziękuję wydawnictwu Akurat!

1 komentarz :

  1. Kurcze ale mi apetytu narobiłaś a do premiery dwa tygodnie

    OdpowiedzUsuń