niedziela, 11 maja 2014

"CÓRKA DYMU I KOŚCI" - LAINI TAYLOR

Tytuł: Córka dymu i kości
Tytuł oryginału: Daughter of Smoke and Bone
Cykl: Córka dymu i kości
Autor: Laini Taylor
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 400

Od czasu Harry'ego Pottera nie było

książki, która wciągnęłaby tak głęboko
w świat cudowności i fantastyki - aż do teraz.

Ta powieść to fenomen! Nagrodzili ją i uznali za najwybitniejszą

i najlepszą wszyscy, których opinie liczą się na rynku książki.

"NEW YORK TIMES" NOTABLE BOOK OF 2011

NAJLEPSZA POWIEŚĆ MŁODZIEŻOWA 2011 AMAZONU
JEDYNA POWIEŚĆ MŁODZIEŻOWA W TOP 10 NAJLEPSZYCH
KSIĄŻEK AMAZONU 2011 ROKU
W TOP 10 NAJLEPSZYCH KSIĄŻEK "PUBLISHERS WEEKLY",
"KIRKUS REVIEW", "SCHOOL LIBRARY JOURNAL".
CÓRKA DYMU I KOŚCI JEST FILMOWANA PRZEZ UNIVERSAL PICTURES

Piszą o niej: najważniejsze pisma dla dorosłych: "New York Times",

"Los Angeles Times", "Wall Street Journal", "Guardian"
czytelnicy: ponad 1600 entuzjastycznych recenzji
i prawie 5000 ocen na największym portalu czytelniczym Goodreads,
w ciągu dwóch miesięcy od premiery!

MTV poleca ją swoim widzom!


Powtarzające się słowa w recenzjach czytelników i krytyków:

magia; liryzm; piękno; tajemniczość; niepokojący klimat;
niesamowita, zwariowana wyobraźnia;
namiętna, wieczna, zakazana miłość;
zachwycający fantastyczny świat;
przebogata romantyczna magiczna opowieść;
czysta literacka perfekcja; nowy gatunek; literacki klejnot

"To nie jest książka na pięć gwiazdek: jest na milion gwiazd,

dwa księżyce i anielskie skrzydła w locie," Goodreads

Córka dymu i kości jest książką, którą wypożyczyłam z biblioteki pod wpływem impulsu. W zasadzie nie wiem czemu po nią sięgnęłam. Jakoś specjalnie nie miałam ochoty jej czytać, ale w pewnym momencie stwierdziłam, że dam szansę tej autorce i zapoznam się z treścią jej powieści. Niestety ta chęć na czytanie akurat tej książki bardzo szybko minęła i będąc w domu wcale nie miałam siły, żeby się za nią zabrać, a gdy w końcu się przełamałam bardzo ciężko było mi przebrnąć przez pierwsze strony.

Główna bohaterka książki - Karou, nie jest zwyczajną dziewczyną. Została wychowana przez chimery oraz pełnego tajemnic Dealera Marzeń - Brimstone'a. Tak naprawdę do końca nie wie kim jest oraz jak nazywają się jej rodzice. Mimo upływu lat nastolatka nie potrafi wyobrazić sobie życia bez swoich przyjaciół, którzy od zawsze się nią opiekowali. Dziewczyna czasami pomaga swojemu opiekunowi, który wysyła ją na tajemnicze misje podczas których Karou musi zdobywać zęby zarówno ludzkie jak i zwierzęce. Bohaterka nie ma pojęcia po co dokładnie je zbiera i choć pytała wiele razy wciąż nie dostała odpowiedzi. Podczas wykonywania jednego ze zleceń Karou odkrywa, że na drzwiach sklepu Brimstone'a został wypalony znak dłoni. Dziewczyna zastanawia się co może on oznaczać i czy jej bliscy mogą być w niebezpieczeństwie.


Na początku miałam pewne opory przed tą książką i nie mogłam kompletnie się do niej przełamać. Bardzo trudno było mi przebrnąć przez pierwsze kilkadziesiąt stron i myślałam, że już do samego końca powieść nie wzbudzi we mnie pozytywnych emocji. Na szczęście jednak się myliłam i po jakimś czasie Córka dymu i kości niezwykle mnie zainteresowała, a autorka pozwoliła mi się przenieść do stworzonego przez siebie świata. Później już było tylko coraz lepiej. Każda kolejna strona podobała mi się jeszcze bardziej i byłam ciekawa jak zakończy się historia Karou i Akivy.


Styl autorki jest bardzo lekki i przyjemny. Pomimo moich początkowych problemów z książką muszę przyznać, że czytało mi się ją dosyć szybko. Chociaż na samym początku kompletnie nie wiedziałam czego spodziewać się po tej powieści to po jakimś czasie wszystko stało się jasne i każda kolejna strona była czytana przeze mnie z przyjemnością. Nie jest to lektura z górnej półki, ale na pewno nie jest też najgorsza. Postaram się niedługo sięgnąć po jej kolejny tom, ponieważ jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Laini Taylor nie brakuje poczucia humoru i wielokrotnie podczas czytania na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Jestem pewna, że autorka was również rozbawi i spędzicie miło czas podczas poznawania tej powieści.


Oczywiście bardzo polubiłam bohaterów tej książki. Szczególnie Karou, która okazała się niezwykle tajemnicza. Podobało mi się to, że potrafiła przez cały czas mnie zaskakiwać. Co do Akivy to z jednej strony naprawdę strasznie mi się spodobał, ale z drugiej zdenerwowało mnie to jego szybkie przeobrażenie. Nagle z okrutnego bohatera stał się przesłodzonym chłopcem, który nie wyróżnia się niczym specjalnym pośród innych postaci. W tej powieści pojawił się również wątek miłosny, który był troszkę schematyczny. Takie coś czytałam już wiele razy, ale niestety bardzo często spotykamy coś podobnego w książkach młodzieżowych.


Okładka jest dosyć ładna, ale nie robi szczególnego wrażenia. Strasznie denerwują mnie te opisy z tyłu książki, które tak doskonale ją opisują. Moim zdaniem powieść powinna sama się obronić i jeśli jest naprawdę dobra nie potrzebuje zbędnej reklamy. No, ale na to nie mam zbytnio wpływu, więc chyba muszę się z tym pogodzić. Staram się nie zwracać na to uwagi, bo po co psuć sobie humor? Chociażby nie wiem ile osób chwaliło daną książkę to jeśli mnie ona się nie spodoba na pewno nie będę polecać jej innym.


Podsumowując, powieść jak na młodzieżówkę jest dosyć dobra. Można się przy niej pośmiać i odprężyć. Oczywiście nie jest to ambitna lektura, więc jeśli takiej szukacie to na pewno nie polecam wam tej książki. Jeśli jednak jesteście zmęczeni po ciężkim dniu w pracy lub szkole i chcecie trochę wypocząć to śmiało możecie zabrać się za Córkę dymu i kości. Ostatnio widziałam nawet w bibliotece kontynuację więc pewnie niedługo się za nią zabiorę.


Mam nadzieję, że ostatni raz piszę recenzję po tak długim czasie od przeczytania książki. Jeśli się tak długo zwleka to później trudno jest opisać wszystkie emocje jakie towarzyszyły mi podczas czytania. Postaram się pisać w miarę regularnie żeby nie mieć takich problemów jak teraz.



CYKL CÓRKA DYMU I KOŚCI:
Córka dymu i kości
Dni krwi i światła gwiazd

sobota, 3 maja 2014

"LAS ZĘBÓW I RĄK" - CARRIE RYAN

Tytuł: Las zębów i rąk
Tytuł oryginału: The Forest of Hands and Teeth
Cykl: Las zębów i rąk
Autor: Carrie Ryan
Wydawnictwo: Papierowy księżyc
Ilość stron: 348

Wyjątkowa książka
- Charlaine Harris, autorka bestsellerowej serii Czysta Krew

W świecie Mary istnieją proste prawdy.


Siostrzeństwo zawsze wie najlepiej.


Strażnicy chronią i służą.


Nieuświęceni nigdy nie ustąpią.


Trzeba też pamiętać o siatce otaczającej wioskę. O ogrodzeniu,

które chroni osadę przed Lasem Zębów i Rąk.

Ale te prawdy stają się złudne, bowiem Mary odkrywa coś, o czym nigdy

nie powinna się dowiedzieć. Sekrety Siostrzeństwa. Tajemnice Strażników.

Gdy ogrodzenie zostaje sforsowane, a świat pogrąża się w chaosie,

Mary musi stawić czoła Nieuświęconym.

Musi też dokonać wyboru między dotychczasowym życiem w osadzie,

a własną przyszłością, między tym, którego kocha, a tym, który kocha ją.
I zmierzyć się z prawdą ukrytą w Lesie Zębów i Rąk.

Czy może istnieć życie w świecie otoczonym przez śmierć?


Las Zębów i Rąk otwiera się niczym puszkę Pandory - wyskakuje z niej

ciemność, ale i odrobina nadziei. Pięknie napisana, wciągająca powieść.
- Melissa Marr, autorka bestsellerowego cyklu Królowa Lata.

Muszę przyznać, że zabierając się za tę książkę nie byłam do niej przekonana. Prawdę mówiąc wzięłam ją z biblioteki chyba tylko dlatego, że bardzo spodobała mi się okładka. Opis jakoś specjalnie mnie nie zachwycił, a patrząc na tytuł byłam pełna obaw, że ta powieść nie za bardzo mi się spodoba. Szczerze mówiąc nie wiedziałam co sądzić o tej książce i długo nie mogłam zabrać się za jej czytanie, aż w końcu stwierdziłam, że raz się żyje i trzeba poznać twórczość tej autorki. Na początku byłam bardzo zaskoczona i to naprawdę pozytywnie. Później już było tylko lepiej. Po prostu nie mogłam oderwać się od tej powieści i pochłonęłam ją bardzo szybko. Absolutnie nie żałuję, że po nią sięgnęłam i z chęcią zabiorę się za kolejne części, ponieważ jestem bardzo ciekawa co stanie się z moimi ulubionymi bohaterami.

Główną bohaterką książki jest Mery, która żyje w świecie pełnym Nieuświęconych. Wioska, w której mieszka jest otoczona siatką tak, aby chronić ludzi przed tymi stworzeniami. Nikt nie wie jak wygląda świat poza ogrodzeniem oprócz Siostrzeństwa i Strażników. Mary za wszelką cenę chce dowiedzieć się co znajduje się za zamkniętą klatką. Główna bohaterka jakiś czas temu straciła ojca, teraz traci również matkę. Nawet najmniejsza rana zadana przez Nieuświęconego sprawia, że człowiek umiera i odradza się jako jeden z nich. Czy Mary poradzi sobie bez rodziców i odkryje tajemnice poza ogrodzeniem?

Jak już pisałam na początku powieść Carrie Ryan wciągnęła mnie od samego początku czym byłam niezwykle zaskoczona. Autorka ma niezwykle lekki styl pisania, który z przyjemnością się czyta. Pisarka potrafi świetnie zainteresować czytelnika, który z zapartym tchem w piersiach czyta jej powieść do ostatniej strony. A później chce jeszcze więcej. Naprawdę, po przeczytaniu ostatniego słowa tej książki miałam ochotę czytać jeszcze i jeszcze. Było mi niezwykle trudno rozstać się z Mary, którą na wstępie bardzo polubiłam. Każda kolejna strona wciągała mnie jeszcze bardziej i nie pozwalała odłożyć lektury nawet na chwilę.


Akcja książki jest dosyć szybka i bardzo dużo się w niej dzieje. Co chwilę autorka zasypuje nas kolejnymi wydarzeniami tak, że nie mamy czasu się nudzić. Nie wiemy co za chwilę się wydarzy, ponieważ pani Ryan używa wielu zwrotów akcji. Jednocześnie staramy się przewidzieć co zrobi główna bohaterka i jakie podejmie decyzje, co czasami jest bardzo trudne, ponieważ Mary jest niezwykle nieprzewidywalna. Autorka miała świetny pomysł na fabułę tej powieści i doskonale go wykorzystała tworząc naprawdę ciekawą książkę.


Bardzo polubiłam główną bohaterkę, która okazała się naprawdę miła i sympatyczna. Myślę, że większość czytelników darzy ją pozytywnymi uczuciami. Chociaż Mary czasami jak każdy bohater dawała mi w kość i podejmowała strasznie głupie decyzje, a jej zachowanie trochę mnie irytowało ogólnie oceniam ją bardzo na plus. Ta dziewczyna jest bardzo odważna i ryzykuje utratę życia, aby ratować swoich bliskich. Z tego powodu niezwykle trudno było mi się z nią rozstać pod koniec czytania tej powieści, ale z pewnością sięgnę po jej kontynuację.


Oczywiście muszę wspomnieć o okładce tej książki, która jest po prostu przepiękna i od razu się w niej zakochałam. Nawet nie umiem wam opisać tego jak bardzo mi się spodobała. Dodatkowo to głównie z jej powodu sięgnęłam po tę powieść. Chociaż nie powinno oceniać się książki po okładce to z pewnością w tym przypadku ocena ta będzie bardzo wysoka. Polecam tę książkę głównie młodzieży, ponieważ nie każdemu dorosłemu może się ona spodobać. Jednak jeśli lubicie coś z gatunku fantasy to z pewnością wam się spodoba.



CYKL LAS ZĘBÓW I RĄK:
Las zębów i rąk
Śmiercionośne fale
Miejsca ciemne i puste

czwartek, 1 maja 2014

"NIESZCZELNA SIEĆ" - HAKAN NESSER

Tytuł: Nieszczelna sieć
Tytuł oryginału: Det grovmaskiga nätet
Cykl: Van Veeteren
Autor: Håkan Nesser
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 304

Janek Mitter obudził się rano z potężnym kacem i zorientował się,

że jego żona leży martwa w wannie. Sprawę prowadzi komisarz Van
Veeteren. Mężczyzna, nie znajdując żadnych argumentów na swoją
obronę, zostaje skazany za zabójstwo w afekcie i umieszczony w zakła-
dzie dla umysłowo chorych. Niedługo potem sam pada ofiarą morder-
stwa. Wtedy dochodzenie nabiera rozmachu. Ale dopiero długo skry-
wane tajemnice tragicznie zmarłej pary, ujawnione w przedśmiertnym
liście napisanym przez Mittera, doprowadzą Van Veeterena do morder-
cy, i jednocześnie pozwolą mu ujawnić szokujące podłoże tej nikczemnej
zbrodni...

Nieszczelna sieć to pierwsza z serii 10 powieści kryminalnych o komisa-

rzu Van Veeterenie, gburowatym, wybuchowym, ale ciepłym i sympa-
tycznym policjancie, głęboko przekonanym, że jest w stanie rozwiązać
każdą zagadkę.

"Napięcie nie maleje aż do ostatniej strony...

Kolejny sukces rodem ze Skandynawii".
Irish Times

Håkan Nesser jest jednym z najbardziej popularnych szwedzkich auto-

rów kryminałów, wielokrotnie nagradzanym za swoje powieści. Seria
o komisarzu Van Veeterenie ukazała się w ponad 25 krajach i sprzedała
się w nakładzie przekraczającym 10 milionów egzemplarzy. Dzięki niej
Nesser zdobył pozycję jednego z najbardziej popularnych autorów
na świecie. Obecnie mieszka w Szwecji i Anglii. Jest także autorem
znakomitego cyklu kryminalnego o inspektorze Barbarottim: Całkiem
inna historia, Człowiek bez psa, Drugie życie pana Rossa, Samotni.


Za każdym razem powtarzam sobie, że będę umieszczać recenzje na blogu w miarę regularnie, ale codziennie znajdzie się masa rzeczy, które muszę zrobić i nie mam czasu napisać nawet kilku zdań. Mam nadzieję, że to się zmieni gdy dostanę nowy komputer, bo naprawdę nie podoba mi się to że ciągle muszę prosić siostrę o użyczenie jej sprzętu. Nie lubię być od kogoś zależna. Wolałabym mieć pewność, że jeśli będę miała ochotę i czas będę mogła wejść na bloga i napisać recenzje. Tak więc muszę przyznać, że Nieszczelną sieć czytałam dosyć dawno, ale dopiero teraz mam czas cokolwiek opublikować.

Od dawna miałam ochotę przeczytać książki tego autora. Miałam nadzieję, że otrzymam świetny kryminał i muszę przyznać, że nie zawiodłam się. Jak już wspominałam kilka razy Czarna seria jest moim ulubionym cyklem wydawniczym i mam takie małe marzenie, żeby kiedyś poznać wszystkie książki z tej serii, a także mieć je u siebie na półce.

Pewnego ranka Janek Mitter, nauczyciel w gimnazjum budzi się z ogromnym kacem i kompletnie nie pamięta co robił poprzedniego wieczoru. Jest bardzo zdziwiony, że drzwi łazienki są zamknięte od środka i postanawia otworzyć je śrubokrętem. To co widzi po otworzeniu drzwi na zawsze zmienia jego życie. W wannie leży jego martwa żona, a Janek Mitter nie potrafi przypomnieć sobie co się stało. Zszokowany mężczyzna wzywa policję, a następnie zaczyna sprzątać dom. Dla prokuratora jasne jest to, że Mitter chciał w ten sposób ukryć dowody. Bohater zostaje uznany za winnego i przewieziony do więzienia. Wkrótce Janek sam pada ofiarą morderstwa, a komisarz Van Veeteren musi rozwiązać tę sprawę.


Książka wciągnęła mnie od samego początku i podczas czytania naprawdę miło spędziłam czas. Autor miał świetny pomysł na zagadkę i byłam ciekawa jakie jest jej rozwiązanie. Podczas poznawania tej powieści starałam się wytypować sprawcę, ale muszę przyznać, że niestety mi się nie udało. Byłam bardzo zdziwiona zakończeniem tej zagadki, ale i tak mi się podobało. Z pewnością zabiorę się za kolejne książki tego autora, ponieważ pan Nesser niewątpliwie ma talent.


Myślę, że nie każdemu spodoba się ta książka, szczególnie tym, którzy wolą gdy powieść zawiera mnóstwo zwrotów akcji i szybkie tempo. Nieszczelna sieć jest lekturą, która nie zawiera zbyt dużo zapierających dech w piersiach zdarzeń, ale mnie absolutnie to nie przeszkadzało. Autor pisze niezwykle ciekawie i utrzymuje zagadkę do samego końca. Pomimo tego, że akcja nie jest zbyt szybka nie ma czasu na nudę. Myślę, że najważniejsze jest to, że autor potrafił stworzyć bardzo interesującą fabułę i bohaterów.


Muszę przyznać, że trochę nie rozumiem moich emocji jakie towarzyszyły mi podczas czytania tej książki. Z jednej strony komisarz Van Veeteren wydawał mi się strasznie gburowaty, niesympatyczny i naprawdę bardzo apodyktyczny jednak pan Nesser stworzył między mną, a głównym bohaterem niesamowitą nić sympatii i trudno było mi się z nim rozstać. Pomimo swoich złych cech charakteru i wielu wad bardzo zżyłam się z Van Veeterenem i z pewnością sięgnę po kolejne książki z tym bohaterem w roli głównej.


Znowu nie udało mi się dotrzymać swojego postanowienia i rozpoczęłam czytać kolejną serię wydawniczą, chociaż miałam najpierw ukończyć te, które zaczęłam wcześniej. Postanowiłam, że gdy będę miała trochę czasu zrobię listę książek, które chcę przeczytać przez co łatwiej będzie mi się w tym wszystkim połapać. Także mam nadzieję, że już wkrótce na blogu pojawi się nowa zakładka - Chcę przeczytać.


CYKL VAN VEETEREN:
Nieszczelna sieć
Punkt Borkmanna
Powrót
Kobieta ze znamieniem
Komisarz i cisza
Sprawa Münstera
Karambol
Sprawa Ewy Moreno

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

"UMARLI NIE KŁAMIĄ" - J.T. ELLISON

Tytuł: Umarli nie kłamią
Tytuł oryginału: Where All the Dead Lie
Cykl: Taylor Jackson
Autor: J.T. Ellison
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 400

Detektyw wydziału zabójstw, Taylor Jackson,

wraca do zdrowia po ciężkim postrzale.
Odzyskuje siły w starym szkockim zamku, u swojego
dobrego przyjaciela Jamesa Highsmythe'a. Przeglądając
z nudów papiery gospodarza, trafia na sprawę,
która budzi jej wątpliwości. Czy żona Jamesa naprawdę
zginęła w wypadku samochodowym, czy może została
z rozmysłem zamordowana? Jeżeli to James zlecił
zabójstwo, Taylor znalazła się w śmiertelnym
niebezpieczeństwie. Z dala od ludzi i cywilizacji,
zdana tylko na siebie, pod jednym dachem
z bezwzględnym mordercą...

Taylor Jackson jest detektywem wydziału zabójstw w policji Nashville. Stara się pozbierać po ostatnich tragicznych wydarzeniach kiedy to była bliska śmierci z rąk seryjnego mordercy zwanego Naśladowcą. Choć fizycznie Taylor praktycznie doszła już do siebie to gorzej jest z jej psychiką. Nie potrafi poradzić sobie z poczuciem winy i ciągle prześladuje ją widok groźnej twarzy mordercy. Postanawia odpocząć od codziennego życia i wyjechać do swojego przyjaciela Jamesa Highsmythe'a. W jego zamku czuje się dobrze dopóki nie znajduje w papierach gospodarza szokujących dokumentów. Taylor zaczyna zastanawiać się czy żona jej przyjaciela rzeczywiście zginęła w wypadku samochodowym czy może została umyślnie zamordowana. Czy James mógł zabić swoją żonę? Co takiego odkryje Taylor i czy uda jej się uniknąć śmiertelnego niebezpieczeństwa? Tego dowiecie się czytając powieść Pani Ellison.

Powieść pod tytułem Umarli nie kłamią była rozpoczęciem mojej przygody z twórczością tej autorki. Nigdy wcześniej nawet nie słyszałam nazwiska tej pisarki, ale na szczęście przyszedł dzień kiedy z chęcią mogłam zabrać się za jej powieść. Nawet nie wiecie jakie było moje zdziwienie gdy dowiedziałam się, że książka, którą dzisiaj recenzuję jest już siódmą częścią cyklu o Taylor Jackson. Z ciekawości chciałam znaleźć tytuły poprzednich tomów i naprawdę byłam troszkę zdezorientowana gdy znalazłam tylko jedną książkę, poza powieścią, którą dzisiaj recenzuję. Okazało się, że po prostu nie ma ich w polskim wydaniu. Nie wiem dlaczego wydawnictwo pominęło poprzednie tomy, ale mam nadzieję, że szybko nadrobią braki i już niedługo na półkach w księgarni pojawią się inne części tej serii. Na szczęście to, że nie czytałam poprzednich tomów absolutnie nie przeszkadzało mi w czytaniu tej książki. Chociaż autorka czasami nawiązywała do poprzednich wydarzeń, fabuła była w całości spójna i zrozumiała.


Czytając tę powieść mogłam się naprawdę dobrze zrelaksować i zapomnieć o otaczającym mnie świecie. Książka wciągnęła mnie od początku do końca i nie chciała wypuścić mnie ze swoich objęć. Autorka ma świetny język, który bardzo przypadł mi do gustu. Jest on lekki i zrozumiały dlatego z pewnością każdy czytelnik połapie się w treści. Pani Ellison nawet na moment nie pozbawia nas dreszczyku emocji i na pewno nikomu nie pozwoli nawet trochę nudzić się podczas czytania. Bardzo często zmieniają się narratorzy dzięki czemu możemy poznać uczucia i emocje wszystkich bohaterów. Autorka pozwala nam wejść w ich psychikę i odkrywa przed nami myśli każdego z nich. Szybkie tempo i zwroty akcji nawet na moment nie pozwoliły mi myśleć o odłożeniu książki. Chciałam jak najszybciej przeczytać ją do końca i poznać losy głównych bohaterów.


Naprawdę polubiłam bohaterów tej powieści, którzy wydawali mi się bardzo rzeczywiści. W zasadzie każdego z nich można by spotkać na ulicy. Niezwykle trudno było mi się z nimi rozstać, ale odkładałam tę książkę z myślą, że jeszcze kiedyś na pewno przeczytam coś autorstwa pani Ellison. Mam wielką nadzieję, że wydawnictwo niedługo zdecyduje się wydać zaległe tomy i będę mogła poznać inne przygody Taylor Jackson.


Cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z twórczością tej autorki i gorąco zachęcam was do zrobienia tego samego. Powieść pani Ellison okazała się naprawdę świetnym thrillerem, który wciąga nas od początku i trzyma do samego końca. Myślę, że nie zawiedziecie się i będziecie zachwyceni czytając tę książkę.



Za książkę dziękuje wydawnictwu Mira!


CYKL TAYLOR JACKSON:
Złodziej dłoni
Pocałunek śmierci
Umarli nie kłamią

czwartek, 17 kwietnia 2014

"MORDERCZA GRA" - HEATHER GRAHAM

Tytuł: Mordercza gra
Tytuł oryginału: Never Sleep with Strangers
Autor: Heather Graham
Wydawnictwo: Harlequin
Ilość stron: 320

Kilka lat temu podczas Tygodnia Tajemnic,
dorocznej imprezy dla znanych autorów thril-
lerów, zginęła żona Jona Stuarta, organizato-
ra zjazdu. Oficjalna wersja głosi, że popełniła
samobójstwo, ale Jon podejrzewa, że było to
zaplanowane morderstwo, i zamierza zdemas-
kować sprawcę. Zaprasza więc ponownie do
szkockiego zamku to samo grono pisarzy.
Jednak morderca narzuca zebranym własne
reguły gry. Znowu zabija...



Grupa pisarzy kryminałów zostaje zaproszona do szkockiego zamku na Tydzień Tajemnic. Uczestnicy zaczynają prowadzić grę według zasad ustalonych przez gospodarza imprezy - Jona Stuarta. Jednak podczas trwania gry jeden z uczestników zaczyna łamać zasady i wprowadza swoje własne. Wśród uczestników zabawy narasta strach. Zaczynają domyślać się, że to co dzieje się w zamku może mieć związek z rzekomym samobójstwem żony gospodarza. Ich niepokój wzmaga fakt, że przez silną śnieżycę są odcięci od świata i nie mogą opuścić zamku. Jakie tajemnice kryją bohaterowie i kto okaże się zabójcą?

Jeszcze nigdy wcześniej nie miałam okazji zapoznać się z twórczością tej autorki dlatego gdy zabierałam się za czytanie tej książki była ona dla mnie wielką zagadką. Jednocześnie gdy tylko dowiedziałam się, że będę miała okazję przeczytać tę powieść bardzo się ucieszyłam i byłam ciekawa czym zaskoczy mnie autorka. Strasznie spodobał mi się opis, który widnieje z tyłu książki i to głównie z jego powodu tak bardzo chciałam poznać tę lekturę.

Autorka miała naprawdę dobry pomysł na fabułę, ale niestety troszkę go nie wykorzystała. Chociaż w książce nie brakuje akcji momentami była ona trochę mało rozbudowana. Wydaje mi się, że język, którym posługiwała się pani Graham był zbyt prosty i czasami bardzo mi to przeszkadzało. Nie ukrywam, że oczekiwałam odrobinę więcej po tej książce i niestety w pewnych chwilach byłam dosyć mocno zawiedziona. Autorka nie zgrzeszyła dużą ilością opisów, powiem nawet, że było ich bardzo mało. Cała książka w większości opierała się na dialogach, które również nie były zbyt dobrze napisane. Myślę, że postawiłam tej powieści trochę za bardzo wygórowane oczekiwania i liczyłam na coś dużo lepszego. Pewnie gdybym nastawiła się na lekki kryminał na jeden wieczór nie rozczarowałabym się aż tak bardzo.

Charaktery bohaterów nie były zbyt mocno rozbudowane dlatego nie mogłam ich tak dobrze poznać. Myślę, że jest do dosyć duży minus tej książki, ponieważ autorka mogła stworzyć naprawdę wspaniałe i niepowtarzalne postacie, których na długo nie wyrzuciłabym z pamięci. Niestety zabrakło mi trochę emocji każdego z nich. Chociaż muszę przyznać, że kilka osób z grona pisarzy naprawdę polubiłam i ciężko było mi się z nimi rozstać. Myślę, że jeszcze kiedyś sięgnę po książki tej autorki, ale na pewno nie będę nastawiać się na ambitny kryminał tylko raczej na lekką powieść z małym dreszczykiem.

Z pewnością nie można zarzucić autorce braku elementu zaskoczenia, ponieważ zakończenie książki naprawdę mnie zdziwiło i muszę przyznać, że kompletnie się go nie spodziewałam. Czytając tę powieść nawet przez myśl mi nie przeszło, że to wszystko może się tak skończyć. Z każdą kolejną kartką byłam coraz bardziej ciekawa jak zakończą się losy bohaterów i myślę, że z pewnością warto było czytać do samego końca. Pani Graham ma świetne pomysły, ale niestety troszkę gorzej jest z ich wykonaniem. Wydaje mi się, że jeśli poprawi chociaż odrobinę swój język może stworzyć naprawdę świetną opowieść.

Morderczą grę czyta się bardzo szybko i na pewno nie zabierze nam ona dużo czasu. Język jest tak lekki, że z pewnością nikt nie będzie miał problemów ze zrozumieniem całej tajemnicy. Polecam tę książkę każdemu kto lubi proste i niezbyt rozbudowane lektury, natomiast tym, którzy liczą na ambitną literaturę radzę odpuścić sobie tę książkę. Mimo tych kilku minusów nie żałuję, że zapoznałam się z twórczością Heather Graham, ponieważ jej powieść pozwoliła mi się odprężyć i odpocząć. Ostatnio naprawdę bardzo tego potrzebowałam, ponieważ ilość nauki trochę mnie przytłoczyła i kilka dni temu miałam mały kryzys, ale na szczęście już coraz bliżej świąt i na pewno trochę sobie odpocznę. Oczywiście przez ten okres wolnego będę miała dużo czasu na czytanie.



Za książkę dziękuje wydawnictwu Harlequin!

czwartek, 27 marca 2014

"ZAMIAST CIEBIE" - SOFIE SARENBRANT

Tytuł: Zamiast Ciebie
Tytuł oryginału: I stället för dig
Cykl: Brantevik
Autor: Sofie Sarenbrant
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 320

Mija szesnaście lat, odkąd w nadmorskiej miejscowości Brantevikuprowadzono Agnes, uwięziono ją w ciemnej piwnicy i zmuszono, byurodziła tam dziecko. W chwili gdy chłopczyk po raz pierwszy wciągnąłw płuca powietrze, wydarto go z jej ramion. Co stało się z nim później,jest tajemnicą, której policji nigdy nie udało się wyjaśnić.Obecnie Agnes prowadzi ze swoją rodziną pozornie spokojne życie.Mieszka w Bromma z mężem i osiemnastoletnią córką Nicole. Niewie jednak, że jej córka postanawia udać się do Brantevik i wyjaśnićmroczne rodzinne tajemnice...

SOFIE SARENBRANT - fotograf, dziennikarka
i blogerka. Pisała felietony dla szwedzkiego maga-
zynu "Amelia". Zamiast Ciebie to druga część cyklu
kryminałów, których akcja toczy się w Brantevik.
Aktualnie pracuje nad czwartym.

Zamiast ciebie to kontynuacja powieści 36 tydzień o Agnes i jej rodzinie. Już jakiś czas temu miałam okazję czytać pierwszą część i pamiętam, że bardzo mi się podobała. Wiedziałam, że kiedyś na pewno sięgnę po drugi tom i w końcu nadeszła ta chwila. Bardzo się cieszę, że nareszcie w bibliotece znalazłam tę powieść i mogłam poznać dalsze losy moich ulubionych bohaterów. Z dużym zaciekawieniem zabrałam się za czytanie i wprost nie mogłam się doczekać jak wyjaśni się tajemnica sprzed szesnastu lat.
Mija szesnaście lat od tragicznych wydarzeń w Brantevik. Agnes wraz z rodziną wciąż nie tracą nadziei na odnalezienie zaginionego dziecka i wyjaśnienia tajemnicy strasznego porwania ciężarnej kobiety. Agnes podejmuje decyzję o zakończeniu terapii i postanawia pogodzić się z utratą syna. Jednocześnie jej córka Nicole chce za wszelką cenę rozwiązać zagadkę z przeszłości. W tajemnicy przed rodzicami udaje się do Brantevik i rozpoczyna własne śledztwo. W rozwiązaniu sprawy pomaga jej emerytowany reporter kryminalny lokalnej gazety. Na miejscu Nicole odkrywa coraz więcej nowych sekretów, a dodatkowo ktoś podrzuca jej tajemnicze listy z pogróżkami.

Bardzo polubiłam styl pani Sarenbrant i z niecierpliwością czytałam kolejne strony tej powieści. Byłam bardzo ciekawa jak potoczą się losy głównych bohaterów i czy Nicole rozwiąże zagadkę z przeszłości. Muszę przyznać, że autorka troszkę mnie zaskoczyła zakończeniem tej historii. Nie spodziewałam się takiego rozwiązania tajemnicy, ale na szczęście było to miłe zaskoczenie. Każda strona dostarczała mi nowych zagadek, a ja wraz z główną bohaterką starałam się je rozwiązać. Myślę, że jest to naprawdę ciekawy thriller, w którym każdy miłośnik kryminałów znajdzie coś dla siebie. Z chęcią kiedyś wrócę do tej historii, ponieważ pozwala ona zrozumieć miłość rodzica do dziecka i to czy można kiedykolwiek pogodzić się ze stratą syna. Bardzo współczułam Agnes i nie mogłam wyobrazić sobie jak dokładnie musiała się czuć po tym wszystkim. Nie potrafię zrozumieć jak można wyrządzić komuś taką krzywdę i zabrać mu jego własne dziecko, ale niestety takie rzeczy dzieją się na świecie i można mieć tylko nadzieję, że takie osoby będą surowo karane.

Akcja tej książki nie jest szybka, ale wcale nie przeszkadzało mi to w czytaniu tej powieści. Autorka dokładnie opisuje uczucia bohaterów i ich charaktery dzięki czemu możemy ich dobrze poznać. Może nie znajdziemy w tej pozycji trzymającej w napięciu akcji, ale na pewno nie będziemy się nudzić. Pani Sarenbrant świetnie wprowadza w błąd czytelnika i podrzuca mu fałszywe rozwiązanie, które dopiero później okazuje się błędne. Od początku do końca zastanawiamy się jak zakończy się historia Agnes i jej rodziny.

Naprawdę bardzo polubiłam bohaterów tej książki i bardzo trudno było mi się z nimi rozstać. Szczególnie moją sympatię zdobyła Nicole, która okazała się niezwykle odważna i rozsądna. Cały czas trzymałam za nią kciuki i miałam nadzieję, że uda jej się rozwiązać zagadkę. Agnes również okazała się bardzo pozytywną postacią, a dodatkowo wzbudzała dużo współczucia przez to co przeszła. Bardzo się cieszę, że autorka stworzyła tak wyraźnych bohaterów ze świetnymi charakterami.

Okładka zamiast ciebie nie robi większego wrażenia, ale nie jest najgorsza. Myślę jednak, że pasuje do tej historii. Polecam Wam tę książkę, ponieważ można z nią naprawdę miło spędzić czas.

CYKL BRANTEVIK:
36 tydzień
Zamiast ciebie

sobota, 15 marca 2014

"DOPADNĘ CIĘ" - BRENDA NOVAK

Tytuł: Dopadnę Cię
Tytuł oryginału: Watch Me
Autor: Brenda Novak
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 400

Dopadnę Cię...
Przede mną nie uciekniesz,
znajdę cię wszędzie i zabiję...

Sheridan i Jason, dwoje nastolatków, zostają postrzeleni podczas

wycieczki nad jezioro. Napastnik ciężko rani Sheridan i zabija Jasona.
Śledztwo w tej sprawie kończy się fiaskiem.
Mija dwanaście lat. Sheridan dowiaduje się, że odnaleziono broń,
z której przed laty ktoś strzelał do niej i Jasona.
Wraca w rodzinne strony, by przeprowadzić rodzinne śledztwo.
Jednak jej powrót komuś się nie podoba. Sheridan zostaje porwana
i pobita do nieprzytomności. Kiedy na moment odzyskuje świadomość,
słyszy, jak napastnik kopie dla niej grób. Życie ratuje jej Cain,
przyrodni brat Jasona. Po tym wydarzeniu Sheridan ufa tylko jemu,
ale czy słusznie?

Nigdy wcześniej nie słyszałam o takiej autorce jak Brenda Novak, ale wcale nie przeszkadzało mi to, żeby zabrać się za jej książkę, ponieważ lubię poznawać nowych pisarzy. Powieść tej autorki zaciekawiła mnie swoim interesującym tytułem i opisem z tyłu książki. Gdy tylko wzięłam tą lekturę do ręki wiedziałam, że muszę ją przeczytać i jakby przeczuwałam, że mi się spodoba. Od razu mogę wam napisać, że po tym co zaoferowała mi Brenda Novak z pewnością sięgnę po kolejne jej tytuły.

Mija dwanaście lat od strasznej tragedii, w której zginął Jason i Sheridan postanawia na własną rękę przeprowadzić śledztwo w tej sprawie. Z tego powodu wraca w rodzinne strony, ale zaraz po przyjeździe zostaje porwana i bardzo mocno pobita. W czasie tego zdarzenia słyszy jak napastnik kopie grób. Sheridan domyśla się, że jest on przeznaczony właśnie dla niej. Z tej tragicznej sytuacji ratuje ją Cain - przyrodni brat Jasona. Dziewczyna bardzo się do niego zbliża i próbuje dowiedzieć się dlaczego ktoś próbował ją skrzywdzić. Czy to możliwe, żeby przestępcą był Cain?

Książka wciąga od samego początku i wprost nie można się od niej oderwać. W napięciu wyczekiwałam na dalszy rozwój wydarzeń i byłam bardzo ciekawa jak rozstrzygnie się ta zagadka. Styl autorki naprawdę przypadł mi do gustu, ponieważ Brenda Novak pisze niezwykle lekko. Bardzo przyjemnie pochłania się kolejne strony tej powieści. Jednocześnie autorka bardzo często zaskakuje i prowadzi dosyć szybką akcję dzięki czemu czytając nie można się nudzić. Jest to świetna powieść dla wszystkich, którzy lubią kryminały, ale również dla tych, którzy nie mają z nimi dużego doświadczenia. Czytając tę książkę nie trzeba zbytnio się wysilać, żeby zrozumieć motyw kierujący mordercą. Dopadnę Cię to lektura, przy której można się świetnie bawić i jednocześnie dobrze odpocząć i oderwać się od rzeczywistości. Nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po kolejne tytuły książek tej autorki.

Brenda Novak wykreowała świetnych bohaterów o zróżnicowanych charakterach. Naprawdę bardzo polubiłam Sheridan i Caina, którzy często dostarczali mi dużej dawki uśmiechu na twarzy. Świetne dialogi sprawiają, że książkę czyta się naprawdę szybko i nawet nie zauważamy, że zbliża się koniec książki. Nie ukrywam, że finał tej powieści bardzo mnie zaskoczył i nie spodziewałam się, że to wszystko zakończy się w taki sposób. Autorka miała naprawdę świetny pomysł na powieść i doskonale to wykorzystała. Żałuję tylko, że moja przygoda z tą lekturą tak szybko się zakończyła, ale z chęcią kiedyś wrócę do tej książki.

Okładka książki jest dobra, chociaż nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Myślę jednak, że sam tytuł bardzo przyciągnie czytelników. Zresztą tak samo było ze mną. Stojąc w bibliotece najpierw zwróciłam uwagę na tytuł tej powieści, a dopiero później na okładkę i opis. Cieszę się, że sięgnęłam po tą pozycję, ponieważ naprawdę bardzo mi się spodobała. Mam nadzieję, że zachęciłam was do przeczytania tej książki.

wtorek, 11 marca 2014

"OFIARA" - JOHN KATZENBACH

Tytuł: Ofiara
Tytuł oryginału: The Wrong Man
Autor: John Katzenbach
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 408

Profesor Scott Freeman znajduje w pokoju córki anonimowy list miłosny.
"Jesteśmy sobie przeznaczeni i nic nie może nam przeszkodzić".
Te słowa budzą najgorsze przeczucie zawsze racjonalnie myślącego naukowca.
Ashley, studentka bostońskiego uniwersytetu, początkowo bagatelizuje obawy ojca.
Do czasu... Obsesyjnie zauroczony nią mężczyzna zmienia jej życie w koszmar.
Nie daje jej spokoju, śledzi każdy krok, osacza.
Żeby ratować córkę, profesor musi stanąć do walki z psychopatą.
Żeby wygrać, musi obudzić w sobie zło
i być bardziej bezwzględny niż jego przeciwnik.

John Katzenbach, były reporter kryminalny, zdobył rozgłos

jako pisarz powieścią W słusznej sprawie, nominowaną do Edgar Award
i sfilmowaną z Seanem Connerym. Kolejne, m.in. Wojna Harta
zekranizowana z Bruce'em Willisem, Analityk, Opowieść szaleńca,
stały się bestsellerami i przyniosły Katzenbachowi
sławę mistrza thrillera psychologicznego.

Z twórczością Johna Katzenbacha miałam okazję zapoznać się już jakiś czas temu. Pamiętam, że jego dzieło zrobiło wówczas na mnie ogromne wrażenie i z chęcią czytałam jego powieść. Postanowiłam przekonać się czy inne książki tego autora są równie dobre jak ta, którą czytałam wcześniej. Miałam nadzieję, że otrzymam świetną historię, trzymającą w napięciu do samego końca jednak trochę się zawiodłam. Czytając dalszą część recenzji dowiecie się dlaczego.

Profesor Freeman znajduje w pokoju córki anonimowy list miłosny. Nie wiedzieć czemu po przeczytaniu tego listu Scotta dopadają złe przeczucia. Zaczyna bać się o swoją córkę lecz Ashley bagatelizuje jego podejrzenia. Wkrótce okazuje się, że miłość przerodziła się w psychopatyczną obsesję, a Ashley jest w niebezpieczeństwie. Czy Scott Freeman uratuje córkę przed bezwzględnym Michaelem?

Książka ma ciekawą fabułę i bohaterów. Autor wymyślił świetną historię, która wydaje się idealnie napisana. John Katzenbach poruszył bardzo ważny temat, którym jest problem obsesyjnej miłości. Myślę, że może się to przydarzyć każdemu z nas, ponieważ nigdy nie wiemy kogo spotkamy na swojej drodze. Po przeczytaniu tej książki zrozumiałam jak musiała czuć się Ashley gdy Michael zaczął ją prześladować. Nie mam pojęcia co zrobiłabym na jej miejscu, a zdaję sobie sprawę, że takie rzeczy dzieją się naprawdę i być może gdzieś na moim osiedlu jest dziewczyna, która przeżywa to samo co bohaterka tej książki. Szkoda tylko, że rodzina Ashley wybrała taką drogę, aby rozwiązać ten problem.

Bardzo polubiłam głównych bohaterów tej książki. Szczególnie obdarzyłam sympatią Ashley, której naprawdę współczułam. Pan Katzenbach świetnie pokazał do czego jest zdolna rodzina, aby chronić bliską im osobę. Myślę, że warto jest mieć takich ludzi przy sobie, którzy poświęcą dla ciebie wszystko żeby chociaż trochę ci pomóc. Chociaż w każdej rodzinie dochodzi do wielu sprzeczek, myślę, że gdy tylko pojawiają się jakieś problemy oni okazują nam wsparcie. Jedyną osobą w książce, której szczerze nie lubiłam był Michael, który strasznie mnie denerwował. Nie potrafiłam zrozumieć jego zachowania i nawet po przeczytaniu całej powieści wydaje mi się ono dziwne.

Autor trochę za bardzo skupił się na opisach dlatego momentami książka wydawała mi się nudna. Trochę zabrakło mi w niej akcji i elementu zaskoczenia. Myślę, że jest to dosyć duży minus tej książki, ponieważ w niektórych momentach naprawdę dosyć ciężko było mi przebrnąć przez kolejne strony. Okładka tej powieści nie zrobiła na mnie większego wrażenia i w zasadzie raczej za dużo nie można o niej napisać. Myślę, że wydawnictwo mogło trochę bardziej się postarać i zrobić naprawdę ciekawą okładkę. Mam nadzieję, że recenzja nie jest za bardzo chaotyczna, ale piszę ją w bardzo szybkim tempie, ponieważ w ostatnich dniach nie mam w ogóle czasu. Chociaż mam przeczytanych kilka książek nie potrafię znaleźć wolnej chwili aby napisać o nich kilka zdań. Niestety tak to jest jak w domu pojawia się malutkie dziecko, którym trzeba się cały czas zajmować, a w dodatku rozpoczyna się generalny remont. Postaram się niedługo znaleźć trochę więcej czasu na bloga, ale jak na razie idę się uczyć.

czwartek, 6 marca 2014

"STAN ZAGROŻENIA" - ERICA SPINDLER

Tytuł: Stan zagrożenia
Tytuł oryginału: Cause for Alarm
Autor: Erica Spindler
Wydawnictwo: Harlequin
Ilość stron: 496

Kate i Richard Ryanowie od dawna marzą
o dziecku. Po wielu staraniach udaje im się
zaadoptować śliczną dziewczynkę. Nie wiedzą,
że wraz z maleństwem w ich progi zawita zło...

Biologiczną matką maleńkiej Emmy jest oszalała

z miłości do Richarda dziewczyna. Postanowiła
oddać córeczkę właśnie Ryanom, gdyż Richard
jest mężczyzną, o jakim zawsze marzyła. Julianna
wkrada się w życie Ryanów, krok po kroku
niszcząc ich małżeństwo. Jednak prawdziwy
koszmar dopiero nadejdzie. Tropem Julianny
podąża psychopatyczny morderca...

Już wcześniej miałam okazję przeczytać książkę autorstwa Erici Spindler pod tytułem Ślepa zemsta, dlatego gdy tylko otrzymałam propozycję przeczytania i zrecenzowania kolejnej powieści tej autorki bardzo się ucieszyłam. Byłam ciekawa czym pani Spindler mnie zaskoczy i czy po przeczytaniu tej powieści będę chciała przeczytać następne. Gdy tylko dostałam tę książkę postanowiłam od razu zabrać się za czytanie, aby jak najszybciej przekonać się co spotka głównych bohaterów tej lektury.

Kate i Richard wydają się małżeństwem niemal idealnym. Oboje darzą siebie wielkim uczuciem i szacunkiem, ale do szczęścia brakuje im dziecka, ponieważ okazuje się, że Richard jest bezpłodny. Dla Kate jest to naprawdę wielki cios, ponieważ od długiego już czasu marzyła o swoim dziecku, które będzie mogła wychowywać. Richard widząc jej rozczarowanie postanawia zgodzić się na adopcję, aby wynagrodzić jakoś swojej żonie, to że sam nie może dać jej dziecka. Wkrótce w ich domu pojawia się maleńka Emma i wydaje się, że w końcu ich życie stanie się absolutnie idealne. Jednak niedługo po adopcji okazuje się, że wraz z małym dzieckiem do ich życia wkroczył prawdziwy koszmar.

Książka jest napisana bardzo lekkim i przyjemnym językiem jednak wcale mi to nie przeszkadzało. Powieść Stan zagrożenia nie jest może ambitną lekturą, ale idealnie nadaje się na odpoczynek po ciężkim dniu. Nie trzeba się zbytnio wysilać, żeby zrozumieć główny motyw i rozwiązać tę zagadkę, ale można naprawdę miło spędzić czas czytając tę książkę. Autorka nie wysiliła się zbytnio przy tworzeniu opisów i charakterów postaci mimo to bardzo wciągnęła mnie ta lektura. W pewnych momentach akcja naprawdę biegła bardzo szybko i pani Spindler świetnie budowała napięcie w czytelniku. Myślę, że jest to świetna lektura dla mniej wymagających czytelników, którzy nie oczekują zbyt wiele po tej powieści.

Od początku bardzo polubiłam główną bohaterkę - Kate, która była naprawdę sympatyczna. To jak opiekowała się adoptowaną Emmą było godne podziwu. Była gotowa oddać za nią życie i traktowała ją jak własną córkę. Zaczynając czytać tę książkę darzyłam sympatią również Richarda, ale z czasem gdy brnęłam przez kolejne strony mój szacunek do niego znacznie spadł, jednak nie powiem wam dlaczego, żeby nie zepsuć wam przyjemności z czytania. Zupełnie inaczej było z Julianną, której od początku naprawdę nie lubiłam, ale później gdy dowiedziałam się co kierowało jej zachowaniem zmieniłam o niej zdanie. Zaczęłam jej bardzo współczuć, a na końcu szczerze ją polubiłam. Jak już wspominałam postacie nie są zbyt dokładnie opisane, ale każda z nich ma niepowtarzalny charakter i nie sposób powiedzieć, że każda jest taka sama.

W książce naprawdę ciągle się coś dzieje i nie ma czasu na nudę. Autorka co chwilę zasypuje nas nowymi zdarzeniami i nie można tu mówić o monotonii. Każda strona pokazuje nam kolejne tajemnice, a my coraz bardziej chcemy je rozwiązać. Powieść czyta się bardzo szybko i w oka mgnieniu z początku książki robi się koniec. Z pewnością sięgnę po kolejne powieści tej autorki, ale nie będę od nich oczekiwać zbyt wiele więc pewnie się nie zawiodę.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Mira!

poniedziałek, 3 marca 2014

"KLINIKA" - SEBASTIAN FITZEK

Tytuł: Klinika
Tytuł oryginału: Der Seelenbrecher
Autor: Sebastian Fitzek
Wydawnictwo: G + J
Ilość stron: 280

Trzy kobiety, wszystkie młode, piękne i pełne życia, giną
bez śladu. Wystarcza tydzień w rękach psychopaty, którego prasa
nazywa Łamaczem. Kiedy zostają odnalezione, są całkowicie
złamane psychicznie, w żaden sposób nie można się z nimi
porozumieć. Jakby były pochowane w swoich ciałach.

Klinika psychiatryczna odcięta od świata przez śnieżną
zawieruchę. Łamacz znów się uaktywnia. Podczas
przerażającej nocy udowadnia, że ucieczka jest niemożliwa.
Czy przywiezionego do kliniki młodego mężczyznę cierpiącego
na amnezję łączy coś z psychopatycznym mordercą?

"Powieść skupia w sobie wszystkie elementy najlepszych

thrillerów psychologicznych. Układa tory, którymi podążamy,
a potem je rozbija. A kiedy wszystko wydaje się jasne,
okazuję się, że prawdziwy horror dopiero się rozpoczyna.
Ten nowy wspaniały thriller Sebastiana Fitzka
to lektura dla czytelników o mocnych nerwach".
Literaturfest

Sebastian Fitzek to gwiazda niemieckich thrillerów. Cieszy się

dużym uznaniem zarówno krytyków, jak i czytelników.
Jego powieści Terapia, Makabryczna gra, Śmierć ma 143 cm
wzrostu i Klinika błyskawicznie trafiły na pierwsze miejsca list
bestsellerów. Zakupiono do nich prawa filmowe.
Nigdy wcześniej nie miałam okazji zapoznać się z twórczością tego autora, ale kiedyś musiał być ten pierwszy raz. Stojąc w bibliotece miałam wielki problem ze znalezieniem książki, którą chciałabym przeczytać. Sama nie wiem dlaczego, ale żadna specjalnie nie wpadła mi w oko. Jednak w końcu znalazłam książkę Sebastiana Fitzeka, która od razu wydala mi się bardzo ciekawa. Zwróciłam uwagę na jej okładkę, która mi się spodobała, ale to opis najbardziej mnie zachwycił. Poczułam, że ta powieść może mi się naprawdę spodobać, a czytając ją spędzę naprawdę miłe chwile.

W okolicach Berlina zdarzają się zaginięcia kobiet, które po jakimś czasie zostają odnalezione. Na ich ciele nie widać oznak torturowania jednak nie można z nimi nawiązać choćby najmniejszego kontaktu. Chociaż są przytomne i rozumieją co się do nich mówi nie potrafią odpowiedzieć na zadawane im pytania. Jedyną wskazówką są karteczki z zagadkami, które sprawca zostawia w dłoni każdej z kobiet. W klinice psychiatrycznej oprócz personelu znajdują się trzej pacjenci. Caspar, który przebywa w klinice od kilku dni i nie pamięta kompletnie nic ze swojego życia, Greta - staruszka, która cierpi na depresję i Linus, który mówi w trudnym do zrozumienia innym języku. W pobliżu kliniki karetka pogotowia, która wiezie kolejnego pacjenta ma poważny wypadek. Od tej chwili w klinice wybucha panika.

Zaczynając czytać tę książkę nie wiedziałam kompletnie co się dzieje. Bałam się, że dalszy ciąg powieści będzie równie niezrozumiały, ale na szczęście autor po kolei zaczął wszystko wyjaśniać. Akcja biegnie bardzo szybko i absolutnie nie ma czasu i miejsca na nudę. Sebastian Fitzek doskonale utrzymuje napięcie w swojej powieści i nie pozwala za wcześnie odkryć tajemnicy. Wszystko jest świetnie zgrane i przez cały czas czytelnik próbuje odkryć prawdę jednak autor wprowadza wiele fałszywych tropów. Myślę, że to naprawdę dobry thriller psychologiczny niekiedy wywołujący dreszczyk emocji. Powieść czyta się niezwykle szybko i nie można się od niej oderwać. Każda kolejna strona staje się jeszcze ciekawsza od poprzedniej, a my coraz bardziej chcemy poznać odpowiedź na nurtujące nas pytania.

Bohaterowie tej książki są naprawdę dobrze wykreowani. Cieszę się, że mogłam ich tak dobrze poznać, ponieważ autor zagłębił się w ich psychice. Lubię wiedzieć co moja ulubiona postać myśli w czasie jakiejś ważnej akcji, ponieważ wtedy ja czuję dokładnie to samo. Czytając tę książkę odczuwałam naprawdę wiele emocji i ani przez chwilę się nie nudziłam. Z pewnością zabiorę się za czytanie kolejnych powieści Sebastiana Fitzeka i myślę, że będą równie dobre jak ta.

Okładka Kliniki jest naprawdę dobra i od razu przyciąga wzrok. Doskonale pasuje tu zdanie: Dalsza lektura pod nadzorem lekarza, które bardzo wzbudziło moją ciekawość. Patrząc na tę okładkę po prostu wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. Polecam tę książkę każdemu miłośnikowi thrillerów.


Klinika