piątek, 20 czerwca 2014

"ZA PODSZEPTEM DIABŁA" - KARIN FOSSUM

Tytuł: Za podszeptem diabła
Tytuł oryginału: Djevelen holder lyset
Cykl: Konrad Sejer
Autor: Karin Fossum
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 232

To powieść o tym, jak się rodzi szaleństwo.


Osiemnastoletni Andreas leży połamany w piwnicy Irmy Funder. Jak się

tam znalazł? Dlaczego nie pomoże mu jego przyjaciel Zipp, choć tylko on
wie, gdzie zaginął kolega? I kim jest Irma Funder? Cóż, na pozór zwykła
starsza pani z sąsiedztwa: pracowita, schludna, zupełnie normalna...
Ale - jak wiemy - pozory mylą.
Czy policja odnajdzie Andreasa, czy chłopak przeżyje? Inspektor Sejer
będzie musiał stawić czoła zmowie milczenia panującej w małym nor-
weskim miasteczku.

Fossum bezlitośnie obnaża mechanizmy strachu, samotności i ukrytej

nienawiści do świata. Za podszeptem diabła to thriller psychologiczny
najwyższych lotów, którego zazdrościć mogą norweskiej królowej kry-
minału Stephen King i Henning Mankell.

Aż strach pomyśleć, co siedzi w głowie naszych sąsiadów!

Z twórczością pani Karin Fossum miałam przyjemność zapoznać się już wcześniej i pamiętam, że zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Już jakiś czas temu czytałam książkę Czarne sekundy właśnie tej autorki i naprawdę mi się spodobała. Dlatego w planach miałam poznanie innych powieści i w końcu ten plan został zrealizowany, bo do domu prosto z biblioteki przyniosłam Za podszeptem diabła. Intrygujący opis i dosyć ciekawa okładka to wszystko co potrzeba żeby zabrać się za książkę. Tak więc nie zwlekając zaczęłam kolejną przygodę w świecie stworzonym przez Karin Fossum.

Wraz z początkiem książki poznajemy Andreasa i Zippa. Chłopcy są przyjaciółmi od dawna i wiele rzeczy robią wspólnie. Jednak pewnego dnia coś się nie udaje. Andreas leży połamany w piwnicy Irmy Funder i tylko Zipp wie dlaczego się tam znalazł. Dlaczego więc nie chce pomóc koledze? Inspektor Konrad Sejer będzie musiał stawić czoło przeciwnościom i rozwikłać zagadkę zaginięcia chłopaka w małym norweskim miasteczku.


Akcja książki jest powolna, ale moim zdaniem niezwykle ciekawa. Autorka łączy ze sobą wątki, które wydają się nie mieć ze sobą nic wspólnego. Momentami nie wiemy tak naprawdę co Karin Fossum ma na myśli, ale po chwili wszystko staje się jasne. Chociaż wiemy od początku kto jest winny zbrodni, nie odbiera to nam wcale przyjemności z czytania. W końcu do końca nie wiadomo co stanie się z Andreasem i czy Konrad Sejer odnajdzie go żywego. Autorka tworzy świetne opisy, które z przyjemnością się czyta. Cała powieść jest napisana lekkim i nieskomplikowanym językiem co powoduje, że czytelnik pochłania książkę w mgnieniu oka. Z pewnością jest to lektura, dla której warto zarwać nockę.


Każdy z bohaterów jest świetnie wykreowany, a jego charakter niezwykle dobrze opisany. Żaden z nich nie jest jednoznaczny. Wielu z nich popełnia błędy i stara się je naprawić. Nadal jestem zachwycona tym jak autorka pokazała nam różne oblicza postaci. Zagłębiła się w ich psychice dzięki czemu mogłam ich bardzo dobrze poznać. Karin Fossum pozwoliła mi znaleźć motywy, które kierowały bohaterami przy dokonywaniu wyborów. Tego dosłownie nie da się opisać. Musicie sami zapoznać się ze stylem tej pisarki i na pewno stwierdzicie, że jest on fantastyczny. Uwielbiam wczuwać się w emocje bohaterów, szczególnie tych złych. Dzięki temu mogę chociaż w pewnym stopniu zrozumieć co może skłonić człowieka do zbrodni.


Szczególnie podobał mi się charakter Irmy. Może nie jest ona postacią do końca pozytywną w tej książce, ale z pewnością wzbudza wiele emocji. Oczywiście jest również inspektor Konrad Sejer, z którym strasznie się związałam. Naprawdę ten bohater na pewno na długo zapadnie mi w pamięć. Sejer jest po prostu taki zwyczajny. Powiedziałabym nawet, że takiego człowieka każdy z nas może spotkać na ulicy. Nadaje to książce rzeczywistości i gdy już zagłębimy się w świat stworzony przez autorkę, nie mamy ochoty z niego wychodzić.


Polecam tę książkę przede wszystkim miłośnikom kryminałów, którym na pewno się ona spodoba. Jeśli lubicie psychologię to również znajdziecie w niej coś dla siebie. Myślę, że osoby, które dopiero zaczynają przygodę z tym gatunkiem także się nie zawiodą, ponieważ powieść jest naprawdę fajnie napisana. Ja mogę wam obiecać, że na pewno na blogu pojawią się kolejne recenzje dzieł tej autorki, gdyż jej twórczość bardzo przypadła mi do gustu.


CYKL KONRAD SEJER:
Oko Ewy
Za podszeptem diabła
Utracona

poniedziałek, 16 czerwca 2014

"ALICJA I LUSTRO ZOMBI" - GENA SHOWALTER

Tytuł: Alicja i lustro zombi
Tytuł oryginału: Alice Through the Zombie Glass
Cykl: Kroniki białego królika
Autor: Gena Showalter
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 448

CZĘŚĆ 2
KRONIKI BIAŁEGO KRÓLIKA

Zombi skradają się nocą.
Zapomnijcie o krwi i mózgach.
One pragną ludzkich dusz.

Niewiele mogą mi odebrać, skoro straciłam wszystko,
co najcenniejsze: rodzinę i przyjaciół. Ale po kolejnym
ataku zrozumiałam, że zawsze może być jeszcze gorzej.
Nagle lustra wokół mnie ożyły, a ja zaczęłam słyszeć głosy
umarłych. Mroczna siła popycha mnie ku złu, każe robić
straszne rzeczy. Potrzebuję pomocy, by uciszyć ciemność,
której pozwoliłam przemówić. Nie mogę się poddać...
Muszę przyznać, że byłam zachwycona pierwszą częścią Kronik białego królika, dlatego tak bardzo niecierpliwiłam się, żeby móc w końcu przeczytać kontynuację. Byłam ciekawa co wymyśliła dla czytelników autorka i jak dalej potoczą się losy Alicji i Cola. Od razu napiszę, że książka w żaden sposób mnie nie zawiodła, a czytanie jej było dla mnie ogromną przyjemnością. Może jednak opowiem wam najpierw co nieco o fabule tej powieści.

Podczas kolejnej walki z zombie jeden z zabójców zostaje ugryziony. Alicja biegnie mu na pomoc, ale niestety ten rzuca się na nią i również ją gryzie. Oczywiście wszystko kończy się dobrze i wydawać by się mogło, że teraz już będzie normalnie. Jednak Ali po całym incydencie zaczyna strasznie dziwnie się zachowywać. Jednocześnie ciągłe kłótnie z Colem wcale nie pomagają dojść bohaterce do siebie. Dziewczyna załamuje się gdy jej chłopak postanawia od niej odejść. Co zrobi Ali by odzyskać Cola i czy poradzi sobie ze swoją mroczną stroną? Tego dowiecie się czytając drugi tom serii Kroniki białego królika.

Alicja i lustro zombi wciągnęła mnie od samego początku i trzymała w napięciu aż do końca. Nie mogłam się doczekać kiedy dowiem się jak to wszystko się skończyło. Zakochałam się w tej serii i naprawdę będę ją polecać każdemu kogo spotkam. Pomimo tego, że jest to książka dla młodzieży to ma coś w sobie niezwykłego. Autorka miała naprawdę dobry pomysł i doskonale go zrealizowała. Akcja toczy się szybko i ciągle coś się dzieje. Każda kolejna strona wzbudzała we mnie jeszcze większą ciekawość i nie mogłam oderwać się od tej powieści. Chociaż teoretycznie nie przepadam za tematyką zombi to ta książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

Bardzo polubiłam bohaterów tej powieści. Alicja jest naprawdę świetną postacią i nie było takiego momentu, żeby czymś mnie zirytowała. Jest naprawdę odważna i gotowa poświęcić własne życie za tych, których kocha. Oczywiście jest jeszcze Cole, do którego również bardzo się przywiązałam. Chociaż byłam zawiedziona, że zerwał z Ali to cały czas miałam nadzieję, że do siebie wrócą. Kat i Reeve również zdobyły moją sympatię. Niekiedy można było naprawdę uśmiać się z dialogów pomiędzy bohaterami co oczywiście jest dużym plusem tej lektury.

Książka zawiera wiele zwrotów akcji, które trzymają czytelnika w napięciu do samego końca nie pozwalając nawet na chwilę zacząć się nudzić. Autorka ma naprawdę lekki styl pisania, który pozwala niezwykle szybko przebrnąć przez lekturę tej powieści. Muszę przyznać, że z niecierpliwością czekam na kolejną część przygód Ali i Cola i jeśli będę miała taką możliwość to na pewno się z nią zapoznam.

Okładka Alicji i lustra zombi jest przecudna i mogłabym patrzeć się na nią godzinami. Naprawdę bardzo mi się podoba i uważam, że idealnie pasuje do tej powieści. Dodatkowo myślę, że przyciągnie wzrok wielu czytelników, którzy zainteresowani okładką sięgną po książkę. Podsumowując polecam tę książkę każdemu kto lubi lekkie i niezobowiązujące lektury, a także paranormal romance. Myślę, że powieść Geny Showalter wam się spodoba i zachęcam do zapoznania się z twórczością tej autorki.

Za książkę dziękuję wydawnictwu MIRA !

CYKL KRONIKI BIAŁEGO KRÓLIKA:
Alicja w krainie zombi
Alicja i lustro zombi

niedziela, 8 czerwca 2014

"JESTEM NUMEREM CZTERY" - PITTACUS LORE

Tytuł: Jestem numerem cztery
Tytuł oryginału: I am number four
Cykl: Dziedzictwa planety Lorien
Autor: Pittacus Lore
Wydawnictwo: G+J
Ilość stron: 320

Być może w tej chwili przechodzimy obok was.

Widzimy, jak czytacie.
Może jesteśmy w waszym mieście.
Żyjemy anonimowo.
Czekamy na dzień, kiedy się wszyscy odnajdziemy.
WSPÓLNIE stoczymy bój na śmierć i życie.
Jeśli MY zwyciężymy, MY ocalejemy i WY ocalejecie.
JEŚLI MY POLEGNIEMY, WSZYSTKO STRACONE.

PITTACUS LORE jest głową Starszyzny Loryjczyków.

Posiada moce, o jakich posiadaniu wy marzycie. Potrafi robić
rzeczy, a jakich wy możecie tylko pomarzyć. Widział rzeczy,
jakich nigdy nie zobaczycie. Od dwunastu lat mieszka na Ziemi,
szykując się do wojny, która zdecyduje o losie naszej planety.
Nikt nie zna miejsca jego pobytu.

FILM TWÓRCY "NIEPOKOJU"


Po inwazji Mogadorczyków na planetę Lorien ucieka z niej kilkanaście osób. Ich statek ląduje na Ziemi, a młodzi przybysze rozdzielają się, aby w ukryciu przygotować się do walki. Muszą poczekać, aż ujawnią się ich moce i będą gotowi stawić czoło Mogadorczykom. Zostali połączeni czarem, który pozwala zabić ich tylko w kolejności numerów. Numer Jeden, Dwa i Trzy nie żyją. Numer Cztery jest w ogromnym niebezpieczeństwie. Teraz jego kolej by zginąć.

Nie miałam jeszcze przyjemności obejrzeć ekranizacji, ale być może to dobrze, że przeczytałam najpierw książkę. Oczywiście największą moją uwagę przyciągnął Alex Pettyfer na okładce książki, którego po prostu uwielbiam. Głównie dlatego sięgnęłam po tę powieść i kompletnie nie wiedziałam czego się po niej spodziewać. Z jednej strony byłam ciekawa co takiego wymyślił autor, ale z drugiej nie wiedziałam czy jest to do końca coś co lubię czytać. W końcu postanowiłam zaryzykować i przekonać się jak potoczą się losy Numeru Cztery.


Powieść wciąga od pierwszych stron i ciekawi czytelnika. Nie jest to może wybitna książka, ale można z nią miło spędzić czas. Prosty język jakiego używa autor znacznie ułatwia czytanie i sprawia, że w bardzo krótkim czasie można pochłonąć całą książkę. Autor miał świetny pomysł na fabułę i myślę, że wykorzystał go w dobry sposób. Myślę, że opowieść o losach czwórki trafi do wielu młodych osób, które spędzą z tą lekturą wiele miłych chwil. Oczywiście pewnie twórczość Pittacusa Lore'a spodoba się również i starszym czytelnikom.


Byłam bardzo zdziwiona, że powieść trafiła w moje gusta, ponieważ na ogół nie czytam książek o takiej tematyce, ale jak widać warto się czasami przełamać, ponieważ można odkryć coś naprawdę wartościowego. Z przyjemnością zapoznam się z innym dziełami tego autora, żeby zobaczyć czym jeszcze może mnie zaskoczyć. Myślę, że to właśnie takie książki powinny należeć do lektur szkolnych, bo być może dzięki nim więcej młodych osób zaczęło sięgać po książki. Niestety dzisiaj musimy czytać tak okropne powieści, których wiele osób po prostu nie rozumie ze względu na ich starodawny język. Mnie osobiście lektury odstraszają i nie mam ochoty w ogóle ich czytać. Z reguły bardzo mnie nudzą i zapoznaję się z nimi tylko po to, aby nie dostać gorszej oceny, ale i tak często sięgam po streszczenia.


Okładka mi się podoba, pewnie dlatego, że jest na niej boski Alex Pettyfer. Jaki on jest przystojny... Dobra, rozmarzyłam się trochę, ale już wracam. Może teraz zabiorę się za film, żeby zobaczyć jak wypadnie przy tej książce. Nie nastawiam się na zbyt wiele, ponieważ ekranizacje nie zawsze oddają wszystkie emocje jakich doświadczam przy czytaniu. Mam nadzieję, że zachęciłam was do tej książki, ponieważ recenzja jest pisana na szybko. Zaczął się ostatni tydzień przed wystawieniem ocen i trochę ciężko jest znaleźć czas na coś innego poza nauką. Teraz witam chemię i biologię. Trzymajcie kciuki, żebym się nauczyła na jutro, bo bardzo mi zależy.


CYKL DZIEDZICTWA PLANETY LORIEN:
Jestem numerem cztery
Moc sześciorga
Droga dziewiątego
Przegrana numeru piątego

poniedziałek, 2 czerwca 2014

"OSTATECZNY CEL" - ALEX KAVA

Tytuł: Ostateczny cel
Tytuł oryginału: Stranded
Cykl: Maggie O'Dell
Autor: Alex Kava
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 368

Znużeni kierowcy zatrzymują się na parkingach

przy autostradzie, by przekąsić coś, odpocząć,
może się zdrzemnąć. Ale jest ktoś, kto zatrzymuje się
w innym celu. Dla niego parkingi są terenem polowań...
Od kilku lat, w całym kraju, kierowcy w niewyjaśnionych
okolicznościach znikają bez śladu. Seryjny morderca
patroluje autostrady...

Agentka specjalna FBI, Maggie O'Dell i jej partner,

R.J. Tully, odkrywają szczątki młodej kobiety,
a przy nich ślad pozostawiony przez zabójcę.
Jest też mapa, z którą ruszą w śmiertelny wyścig,
by zatrzymać szaleńca, zanim zabije ponownie.
Kiedy są już blisko mordercy, staje się jasne,
że to Maggie jest jego ostatecznym celem.

Jeszcze nigdy nie spotkałam się z twórczością tej autorki, chociaż wiedziałam o niej już od dawna. Postanowiłam zaryzykować i przekonać się czy będzie to książka pełna emocji i akcji czy też raczej nudnawy kryminał. W końcu przeszłam na własny komputer więc mam nadzieję, że recenzje będą pojawiać się w miarę regularnie chociaż zostały jeszcze dwa tygodnie do wystawienia ocen więc jest teraz najwięcej pracy żeby zdobyć jak najlepsze stopnie. Ogólnie mam wiele planów na wakacje związanych z książkami i postaram się je zrealizować. Ale wracając do książki, okazało się, że podjęłam dobrą decyzję i postanowiłam spotkać się z bohaterami tej powieści.

Zmęczeni kierowcy po długiej podróży, którzy zatrzymują się na parkingach, aby odpocząć są łatwym celem. Nie mają siły, żeby się bronić. Seryjny morderca bezwzględnie wykorzystuje ich sytuacje i brutalnie zabija. Maggie i Tully próbują dowiedzieć się kto stoi za makabrycznymi zbrodniami i dlaczego od kilku lat w pobliżu autostrad giną ludzie. Wkrótce okazuje się, że głównym celem sprawcy jest agentka FBI. Maggie znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Czy znajdzie się ktoś kto ją ocali?


Na początku byłam troszkę zdezorientowana i nie wiedziałam co tak naprawdę dzieje się w książce. Jednak niedługo potem autorka wszystko wyjaśniła i czytanie szło mi naprawdę szybko. Fabuła jest ciekawa i do końca nie wiadomo kto stoi za wszystkimi zbrodniami. Kiedy już jesteśmy niemal pewni, podejrzany wymyka nam się spod kontroli i okazuje się, że to całkiem inna osoba jest winna śmierci zmęczonych kierowców. Akcja płynie naprawdę szybko i w zasadzie ciągle się coś dzieje. Czytelnik nie ma chwili na to aby chociaż trochę się znudzić, ponieważ autorka sprytnie dostarcza nam kolejnych wątków i prowadzi nas przez zaskakujące zwroty akcji. Pani Kava pisze niezwykle płynnie i lekko, co pozwala w szybkim tempie dosłownie połknąć tę powieść. Troszkę zabrakło mi bardziej rozbudowanych dialogów i dłuższych opisów, ale myślę, że mogę przymknąć na to oko. Od razu podkreślam tylko, że nie jest to raczej ambitny kryminał. Raczej należy on do gatunku książek, które mają za zadanie odstresować czytelnika i pozwolić mu miło spędzić czas z lekturą niekoniecznie wytężając swój umysł.


Bohaterowie nie są zbyt precyzyjnie dopracowani niemniej jednak można ich dosyć dobrze poznać. W zasadzie polubiłam wszystkie główne postacie i nie miałam ochoty się z nimi rozstawać. Żałuję tylko, że zaczęłam przygodę z Maggie O'Dell akurat od jedenastego tomu, ale mam nadzieję, że wkrótce zapoznam się również z poprzednimi. Myślę, że z innymi książkami tej autorki również spędzę bardzo miło czas i postaram się również je zrecenzować. Okładka książki nie robi może większego wrażenia, ale z pewnością pasuje do fabuły.


Podsumowując, uważam że jest to powieść dla osób szukających lekkiego kryminału, którzy pragną odprężyć się wieczorem przed kolejnym dniem ciężkiej pracy. Mogę was zapewnić, że czytając tę książkę bardzo wypoczęłam i rano byłam gotowa, aby pójść do szkoły i walczyć o dobre oceny. Zachęcam was do zapoznania się z twórczością tej autorki i zaznaczam, że nie musicie czytać od pierwszego tomu. Ja również zaczęłam swoją przygodę dosyć późno, ale wcale nie przeszkadzało mi to w zrozumieniu fabuły.



Za książkę dziękuję wydawnictwu Mira!

CYKL MAGGIE O'DELL:
Dotyk zła
W ułamku sekundy
Łowca dusz
Granice szaleństwa
Zło konieczne
Zabójczy wirus
Czarny piątek
Kolekcjoner
Śmiertelne napięcie
Płomienie śmierci
Ostateczny cel

niedziela, 1 czerwca 2014

"ANIOŁ" - L.A. WEATHERLY

Tytuł: Anioł
Tytuł oryginału: Angel
Cykl: Anioł
Autor: L.A. Weatherly
Wydawnictwo: Świat książki
Ilość stron: 400

STEPHENIE MEYER

stworzyła na nowo wampira
EOIN COLFER
stworzył na nowo wróżkę
L.A. WEATHERLY
stworzyła na nowo anioła

Willow różni się od innych dziewczyn.

Ma pewien dar. Potrafi zajrzeć w przyszłość
ludzi - wystarczy, że ich dotknie,
a zna ich marzenia, nadzieje, porażki.
Ciemne moce, czające się w jej wnętrzu,
sprawiają, że nie tylko jest niebezpieczna,
ale także niezwykle pociągająca.

Tajemniczy Alex zna sekret Willow.

Musi ją powstrzymać. Ale niełatwo jest się
oprzeć wrogowi, kiedy zna tajemnice twojej duszy.

Chyba każdy z nas myśląc o aniołach wyobraża sobie istotę niezwykle piękną i taką, która zawsze będzie nas chronić. Nie na darmo wzięło się określenie anioł stróż, który ma za zadanie zawsze opiekować się człowiekiem. A co jeśli te przepiękne stworzenia tak naprawdę nie są dobre i chcą wykorzystać ludzi? Właśnie tak opisała anioły pani Weatherly w swojej książce. Muszę przyznać, że było to dosyć ciekawe posunięcie, ponieważ nie spodziewałam się, że ktoś może przedstawić te stworzenia w złym świetle. Bardzo dziękuję za to autorce, ponieważ okazało się to bardzo oryginalne. Pisarka musiała mieć niezwykłą odwagę, ponieważ tak naprawdę nie wiedziała czy coś takiego w ogóle zachwyci ludzi. Muszę przyznać, że z pewnością czytelnicy będą zadowoleni i z chęcią sięgną po kolejną część.

Willow zawsze zachowywała się inaczej niż jej rówieśniczki. Między innymi dlatego, że posiadała dar. Mogła poprzez jedno dotknięcie innego człowieka poznać jego przyszłość, marzenia i zamiary. Jednak jej dar może okazać się dla niej również przekleństwem. Willow jest w ogromnym niebezpieczeństwie, ponieważ odkryła sekret aniołów. Oni z kolei zlecili jej zabójstwo Alexowi. Gdy Alex spojrzał na Willow wiedział, że nie będzie w stanie zrobić jej krzywdy. Co takiego dowiedział się o dziewczynie, że nie był w stanie wykonać rozkazu?


Muszę przyznać, że miałam ogromne wątpliwości przed zaczęciem czytania tej książki. Głównie dlatego, że byłam prawie pewna, że dostanę coś co już wielokrotnie czytałam. Ten sam motyw, podobni bohaterowie tylko inne nazwisko autora na okładce. Jednak ogromnie cieszę się, że zaryzykowałam i postanowiłam rozpocząć przygodę razem z Alexem i Willow. Kompletnie nie spodziewałam się, że autorka w ten sposób przedstawi anioły. Myślałam raczej, że pani Weatherly pokaże te istoty jako coś cudownego, jednak autorka bardzo mnie zaskoczyła. W jej powieści anioły były raczej czarnymi charakterami, które dążyły do zdobycia władzy nad ludźmi. Nie ukrywam, że bardzo mi się spodobał ten pomysł, ponieważ okazał się bardzo unikalny. Jeszcze nigdy wcześniej nie czytałam książki, w której anioły byłyby tymi złymi bohaterami. Cieszę się, że pani Weatherly postanowiła zaryzykować i dała czytelnikom coś nowego i oryginalnego. Z pewnością w tym czasie na rynku wydawniczym jest to cecha bardzo rzadko spotykana. Prawie wszystkie książki dla młodzieży posiadają tę samą tematykę i podobnych bohaterów. Nie wiem dlaczego tak się dzieje. Czyżby autorzy myśleli, że młodzi czytelnicy są mniej wymagający?


Akcja książki jest szybka i bardzo ciekawa. Gwarantuję wam, że nie będziecie mieli czasu na nudę. Każda kolejna strona okazuje się bardziej zaskakująca i chcemy coraz więcej. Powieść jest napisana dość prostym językiem, więc na pewno nikt nie będzie miał problemu z jej zrozumieniem. Jak na książkę dla młodzieży Anioł okazał się naprawdę dobrą lekturą. Autorka co chwilę obsypuje nas kolejnymi zdarzeniami i dynamiczną akcją. Bohaterowie tej książki są świetnie wykreowani i bardzo ciężko było mi się z nimi rozstać. Nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po kolejną część przygód Willow i Alexa.


Strasznie nie podoba mi się okładka tej książki i nie wiem jak ktoś mógł coś takiego stworzyć. Wydaje mi się, że zdjęcie tej dziewczyny odstrasza czytelnika, a powinno zachęcać. Na szczęście jednak to tylko moje zdanie i być może komuś się spodoba. Myślę, że graficy mogli się trochę bardziej postarać i stworzyć naprawdę piękną okładkę.


Zaczynając czytać tę książkę byłam pewna, że jest to jednotomowa przygoda, ale jak się później okazało niedawno na polskim rynku pojawiła się druga część. Tak więc na pewno po nią sięgnę, aby przekonać się jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Oczywiście jest jeszcze trzecia część jednak jeszcze nie została przetłumaczona na język polski. Pewnie trochę poczekamy, ale w końcu ukaże się Angel Fever w naszym języku.



CYKL ANIOŁ:
Anioł
Płomień anioła

niedziela, 11 maja 2014

"CÓRKA DYMU I KOŚCI" - LAINI TAYLOR

Tytuł: Córka dymu i kości
Tytuł oryginału: Daughter of Smoke and Bone
Cykl: Córka dymu i kości
Autor: Laini Taylor
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 400

Od czasu Harry'ego Pottera nie było

książki, która wciągnęłaby tak głęboko
w świat cudowności i fantastyki - aż do teraz.

Ta powieść to fenomen! Nagrodzili ją i uznali za najwybitniejszą

i najlepszą wszyscy, których opinie liczą się na rynku książki.

"NEW YORK TIMES" NOTABLE BOOK OF 2011

NAJLEPSZA POWIEŚĆ MŁODZIEŻOWA 2011 AMAZONU
JEDYNA POWIEŚĆ MŁODZIEŻOWA W TOP 10 NAJLEPSZYCH
KSIĄŻEK AMAZONU 2011 ROKU
W TOP 10 NAJLEPSZYCH KSIĄŻEK "PUBLISHERS WEEKLY",
"KIRKUS REVIEW", "SCHOOL LIBRARY JOURNAL".
CÓRKA DYMU I KOŚCI JEST FILMOWANA PRZEZ UNIVERSAL PICTURES

Piszą o niej: najważniejsze pisma dla dorosłych: "New York Times",

"Los Angeles Times", "Wall Street Journal", "Guardian"
czytelnicy: ponad 1600 entuzjastycznych recenzji
i prawie 5000 ocen na największym portalu czytelniczym Goodreads,
w ciągu dwóch miesięcy od premiery!

MTV poleca ją swoim widzom!


Powtarzające się słowa w recenzjach czytelników i krytyków:

magia; liryzm; piękno; tajemniczość; niepokojący klimat;
niesamowita, zwariowana wyobraźnia;
namiętna, wieczna, zakazana miłość;
zachwycający fantastyczny świat;
przebogata romantyczna magiczna opowieść;
czysta literacka perfekcja; nowy gatunek; literacki klejnot

"To nie jest książka na pięć gwiazdek: jest na milion gwiazd,

dwa księżyce i anielskie skrzydła w locie," Goodreads

Córka dymu i kości jest książką, którą wypożyczyłam z biblioteki pod wpływem impulsu. W zasadzie nie wiem czemu po nią sięgnęłam. Jakoś specjalnie nie miałam ochoty jej czytać, ale w pewnym momencie stwierdziłam, że dam szansę tej autorce i zapoznam się z treścią jej powieści. Niestety ta chęć na czytanie akurat tej książki bardzo szybko minęła i będąc w domu wcale nie miałam siły, żeby się za nią zabrać, a gdy w końcu się przełamałam bardzo ciężko było mi przebrnąć przez pierwsze strony.

Główna bohaterka książki - Karou, nie jest zwyczajną dziewczyną. Została wychowana przez chimery oraz pełnego tajemnic Dealera Marzeń - Brimstone'a. Tak naprawdę do końca nie wie kim jest oraz jak nazywają się jej rodzice. Mimo upływu lat nastolatka nie potrafi wyobrazić sobie życia bez swoich przyjaciół, którzy od zawsze się nią opiekowali. Dziewczyna czasami pomaga swojemu opiekunowi, który wysyła ją na tajemnicze misje podczas których Karou musi zdobywać zęby zarówno ludzkie jak i zwierzęce. Bohaterka nie ma pojęcia po co dokładnie je zbiera i choć pytała wiele razy wciąż nie dostała odpowiedzi. Podczas wykonywania jednego ze zleceń Karou odkrywa, że na drzwiach sklepu Brimstone'a został wypalony znak dłoni. Dziewczyna zastanawia się co może on oznaczać i czy jej bliscy mogą być w niebezpieczeństwie.


Na początku miałam pewne opory przed tą książką i nie mogłam kompletnie się do niej przełamać. Bardzo trudno było mi przebrnąć przez pierwsze kilkadziesiąt stron i myślałam, że już do samego końca powieść nie wzbudzi we mnie pozytywnych emocji. Na szczęście jednak się myliłam i po jakimś czasie Córka dymu i kości niezwykle mnie zainteresowała, a autorka pozwoliła mi się przenieść do stworzonego przez siebie świata. Później już było tylko coraz lepiej. Każda kolejna strona podobała mi się jeszcze bardziej i byłam ciekawa jak zakończy się historia Karou i Akivy.


Styl autorki jest bardzo lekki i przyjemny. Pomimo moich początkowych problemów z książką muszę przyznać, że czytało mi się ją dosyć szybko. Chociaż na samym początku kompletnie nie wiedziałam czego spodziewać się po tej powieści to po jakimś czasie wszystko stało się jasne i każda kolejna strona była czytana przeze mnie z przyjemnością. Nie jest to lektura z górnej półki, ale na pewno nie jest też najgorsza. Postaram się niedługo sięgnąć po jej kolejny tom, ponieważ jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Laini Taylor nie brakuje poczucia humoru i wielokrotnie podczas czytania na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Jestem pewna, że autorka was również rozbawi i spędzicie miło czas podczas poznawania tej powieści.


Oczywiście bardzo polubiłam bohaterów tej książki. Szczególnie Karou, która okazała się niezwykle tajemnicza. Podobało mi się to, że potrafiła przez cały czas mnie zaskakiwać. Co do Akivy to z jednej strony naprawdę strasznie mi się spodobał, ale z drugiej zdenerwowało mnie to jego szybkie przeobrażenie. Nagle z okrutnego bohatera stał się przesłodzonym chłopcem, który nie wyróżnia się niczym specjalnym pośród innych postaci. W tej powieści pojawił się również wątek miłosny, który był troszkę schematyczny. Takie coś czytałam już wiele razy, ale niestety bardzo często spotykamy coś podobnego w książkach młodzieżowych.


Okładka jest dosyć ładna, ale nie robi szczególnego wrażenia. Strasznie denerwują mnie te opisy z tyłu książki, które tak doskonale ją opisują. Moim zdaniem powieść powinna sama się obronić i jeśli jest naprawdę dobra nie potrzebuje zbędnej reklamy. No, ale na to nie mam zbytnio wpływu, więc chyba muszę się z tym pogodzić. Staram się nie zwracać na to uwagi, bo po co psuć sobie humor? Chociażby nie wiem ile osób chwaliło daną książkę to jeśli mnie ona się nie spodoba na pewno nie będę polecać jej innym.


Podsumowując, powieść jak na młodzieżówkę jest dosyć dobra. Można się przy niej pośmiać i odprężyć. Oczywiście nie jest to ambitna lektura, więc jeśli takiej szukacie to na pewno nie polecam wam tej książki. Jeśli jednak jesteście zmęczeni po ciężkim dniu w pracy lub szkole i chcecie trochę wypocząć to śmiało możecie zabrać się za Córkę dymu i kości. Ostatnio widziałam nawet w bibliotece kontynuację więc pewnie niedługo się za nią zabiorę.


Mam nadzieję, że ostatni raz piszę recenzję po tak długim czasie od przeczytania książki. Jeśli się tak długo zwleka to później trudno jest opisać wszystkie emocje jakie towarzyszyły mi podczas czytania. Postaram się pisać w miarę regularnie żeby nie mieć takich problemów jak teraz.



CYKL CÓRKA DYMU I KOŚCI:
Córka dymu i kości
Dni krwi i światła gwiazd

sobota, 3 maja 2014

"LAS ZĘBÓW I RĄK" - CARRIE RYAN

Tytuł: Las zębów i rąk
Tytuł oryginału: The Forest of Hands and Teeth
Cykl: Las zębów i rąk
Autor: Carrie Ryan
Wydawnictwo: Papierowy księżyc
Ilość stron: 348

Wyjątkowa książka
- Charlaine Harris, autorka bestsellerowej serii Czysta Krew

W świecie Mary istnieją proste prawdy.


Siostrzeństwo zawsze wie najlepiej.


Strażnicy chronią i służą.


Nieuświęceni nigdy nie ustąpią.


Trzeba też pamiętać o siatce otaczającej wioskę. O ogrodzeniu,

które chroni osadę przed Lasem Zębów i Rąk.

Ale te prawdy stają się złudne, bowiem Mary odkrywa coś, o czym nigdy

nie powinna się dowiedzieć. Sekrety Siostrzeństwa. Tajemnice Strażników.

Gdy ogrodzenie zostaje sforsowane, a świat pogrąża się w chaosie,

Mary musi stawić czoła Nieuświęconym.

Musi też dokonać wyboru między dotychczasowym życiem w osadzie,

a własną przyszłością, między tym, którego kocha, a tym, który kocha ją.
I zmierzyć się z prawdą ukrytą w Lesie Zębów i Rąk.

Czy może istnieć życie w świecie otoczonym przez śmierć?


Las Zębów i Rąk otwiera się niczym puszkę Pandory - wyskakuje z niej

ciemność, ale i odrobina nadziei. Pięknie napisana, wciągająca powieść.
- Melissa Marr, autorka bestsellerowego cyklu Królowa Lata.

Muszę przyznać, że zabierając się za tę książkę nie byłam do niej przekonana. Prawdę mówiąc wzięłam ją z biblioteki chyba tylko dlatego, że bardzo spodobała mi się okładka. Opis jakoś specjalnie mnie nie zachwycił, a patrząc na tytuł byłam pełna obaw, że ta powieść nie za bardzo mi się spodoba. Szczerze mówiąc nie wiedziałam co sądzić o tej książce i długo nie mogłam zabrać się za jej czytanie, aż w końcu stwierdziłam, że raz się żyje i trzeba poznać twórczość tej autorki. Na początku byłam bardzo zaskoczona i to naprawdę pozytywnie. Później już było tylko lepiej. Po prostu nie mogłam oderwać się od tej powieści i pochłonęłam ją bardzo szybko. Absolutnie nie żałuję, że po nią sięgnęłam i z chęcią zabiorę się za kolejne części, ponieważ jestem bardzo ciekawa co stanie się z moimi ulubionymi bohaterami.

Główną bohaterką książki jest Mery, która żyje w świecie pełnym Nieuświęconych. Wioska, w której mieszka jest otoczona siatką tak, aby chronić ludzi przed tymi stworzeniami. Nikt nie wie jak wygląda świat poza ogrodzeniem oprócz Siostrzeństwa i Strażników. Mary za wszelką cenę chce dowiedzieć się co znajduje się za zamkniętą klatką. Główna bohaterka jakiś czas temu straciła ojca, teraz traci również matkę. Nawet najmniejsza rana zadana przez Nieuświęconego sprawia, że człowiek umiera i odradza się jako jeden z nich. Czy Mary poradzi sobie bez rodziców i odkryje tajemnice poza ogrodzeniem?

Jak już pisałam na początku powieść Carrie Ryan wciągnęła mnie od samego początku czym byłam niezwykle zaskoczona. Autorka ma niezwykle lekki styl pisania, który z przyjemnością się czyta. Pisarka potrafi świetnie zainteresować czytelnika, który z zapartym tchem w piersiach czyta jej powieść do ostatniej strony. A później chce jeszcze więcej. Naprawdę, po przeczytaniu ostatniego słowa tej książki miałam ochotę czytać jeszcze i jeszcze. Było mi niezwykle trudno rozstać się z Mary, którą na wstępie bardzo polubiłam. Każda kolejna strona wciągała mnie jeszcze bardziej i nie pozwalała odłożyć lektury nawet na chwilę.


Akcja książki jest dosyć szybka i bardzo dużo się w niej dzieje. Co chwilę autorka zasypuje nas kolejnymi wydarzeniami tak, że nie mamy czasu się nudzić. Nie wiemy co za chwilę się wydarzy, ponieważ pani Ryan używa wielu zwrotów akcji. Jednocześnie staramy się przewidzieć co zrobi główna bohaterka i jakie podejmie decyzje, co czasami jest bardzo trudne, ponieważ Mary jest niezwykle nieprzewidywalna. Autorka miała świetny pomysł na fabułę tej powieści i doskonale go wykorzystała tworząc naprawdę ciekawą książkę.


Bardzo polubiłam główną bohaterkę, która okazała się naprawdę miła i sympatyczna. Myślę, że większość czytelników darzy ją pozytywnymi uczuciami. Chociaż Mary czasami jak każdy bohater dawała mi w kość i podejmowała strasznie głupie decyzje, a jej zachowanie trochę mnie irytowało ogólnie oceniam ją bardzo na plus. Ta dziewczyna jest bardzo odważna i ryzykuje utratę życia, aby ratować swoich bliskich. Z tego powodu niezwykle trudno było mi się z nią rozstać pod koniec czytania tej powieści, ale z pewnością sięgnę po jej kontynuację.


Oczywiście muszę wspomnieć o okładce tej książki, która jest po prostu przepiękna i od razu się w niej zakochałam. Nawet nie umiem wam opisać tego jak bardzo mi się spodobała. Dodatkowo to głównie z jej powodu sięgnęłam po tę powieść. Chociaż nie powinno oceniać się książki po okładce to z pewnością w tym przypadku ocena ta będzie bardzo wysoka. Polecam tę książkę głównie młodzieży, ponieważ nie każdemu dorosłemu może się ona spodobać. Jednak jeśli lubicie coś z gatunku fantasy to z pewnością wam się spodoba.



CYKL LAS ZĘBÓW I RĄK:
Las zębów i rąk
Śmiercionośne fale
Miejsca ciemne i puste

czwartek, 1 maja 2014

"NIESZCZELNA SIEĆ" - HAKAN NESSER

Tytuł: Nieszczelna sieć
Tytuł oryginału: Det grovmaskiga nätet
Cykl: Van Veeteren
Autor: Håkan Nesser
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 304

Janek Mitter obudził się rano z potężnym kacem i zorientował się,

że jego żona leży martwa w wannie. Sprawę prowadzi komisarz Van
Veeteren. Mężczyzna, nie znajdując żadnych argumentów na swoją
obronę, zostaje skazany za zabójstwo w afekcie i umieszczony w zakła-
dzie dla umysłowo chorych. Niedługo potem sam pada ofiarą morder-
stwa. Wtedy dochodzenie nabiera rozmachu. Ale dopiero długo skry-
wane tajemnice tragicznie zmarłej pary, ujawnione w przedśmiertnym
liście napisanym przez Mittera, doprowadzą Van Veeterena do morder-
cy, i jednocześnie pozwolą mu ujawnić szokujące podłoże tej nikczemnej
zbrodni...

Nieszczelna sieć to pierwsza z serii 10 powieści kryminalnych o komisa-

rzu Van Veeterenie, gburowatym, wybuchowym, ale ciepłym i sympa-
tycznym policjancie, głęboko przekonanym, że jest w stanie rozwiązać
każdą zagadkę.

"Napięcie nie maleje aż do ostatniej strony...

Kolejny sukces rodem ze Skandynawii".
Irish Times

Håkan Nesser jest jednym z najbardziej popularnych szwedzkich auto-

rów kryminałów, wielokrotnie nagradzanym za swoje powieści. Seria
o komisarzu Van Veeterenie ukazała się w ponad 25 krajach i sprzedała
się w nakładzie przekraczającym 10 milionów egzemplarzy. Dzięki niej
Nesser zdobył pozycję jednego z najbardziej popularnych autorów
na świecie. Obecnie mieszka w Szwecji i Anglii. Jest także autorem
znakomitego cyklu kryminalnego o inspektorze Barbarottim: Całkiem
inna historia, Człowiek bez psa, Drugie życie pana Rossa, Samotni.


Za każdym razem powtarzam sobie, że będę umieszczać recenzje na blogu w miarę regularnie, ale codziennie znajdzie się masa rzeczy, które muszę zrobić i nie mam czasu napisać nawet kilku zdań. Mam nadzieję, że to się zmieni gdy dostanę nowy komputer, bo naprawdę nie podoba mi się to że ciągle muszę prosić siostrę o użyczenie jej sprzętu. Nie lubię być od kogoś zależna. Wolałabym mieć pewność, że jeśli będę miała ochotę i czas będę mogła wejść na bloga i napisać recenzje. Tak więc muszę przyznać, że Nieszczelną sieć czytałam dosyć dawno, ale dopiero teraz mam czas cokolwiek opublikować.

Od dawna miałam ochotę przeczytać książki tego autora. Miałam nadzieję, że otrzymam świetny kryminał i muszę przyznać, że nie zawiodłam się. Jak już wspominałam kilka razy Czarna seria jest moim ulubionym cyklem wydawniczym i mam takie małe marzenie, żeby kiedyś poznać wszystkie książki z tej serii, a także mieć je u siebie na półce.

Pewnego ranka Janek Mitter, nauczyciel w gimnazjum budzi się z ogromnym kacem i kompletnie nie pamięta co robił poprzedniego wieczoru. Jest bardzo zdziwiony, że drzwi łazienki są zamknięte od środka i postanawia otworzyć je śrubokrętem. To co widzi po otworzeniu drzwi na zawsze zmienia jego życie. W wannie leży jego martwa żona, a Janek Mitter nie potrafi przypomnieć sobie co się stało. Zszokowany mężczyzna wzywa policję, a następnie zaczyna sprzątać dom. Dla prokuratora jasne jest to, że Mitter chciał w ten sposób ukryć dowody. Bohater zostaje uznany za winnego i przewieziony do więzienia. Wkrótce Janek sam pada ofiarą morderstwa, a komisarz Van Veeteren musi rozwiązać tę sprawę.


Książka wciągnęła mnie od samego początku i podczas czytania naprawdę miło spędziłam czas. Autor miał świetny pomysł na zagadkę i byłam ciekawa jakie jest jej rozwiązanie. Podczas poznawania tej powieści starałam się wytypować sprawcę, ale muszę przyznać, że niestety mi się nie udało. Byłam bardzo zdziwiona zakończeniem tej zagadki, ale i tak mi się podobało. Z pewnością zabiorę się za kolejne książki tego autora, ponieważ pan Nesser niewątpliwie ma talent.


Myślę, że nie każdemu spodoba się ta książka, szczególnie tym, którzy wolą gdy powieść zawiera mnóstwo zwrotów akcji i szybkie tempo. Nieszczelna sieć jest lekturą, która nie zawiera zbyt dużo zapierających dech w piersiach zdarzeń, ale mnie absolutnie to nie przeszkadzało. Autor pisze niezwykle ciekawie i utrzymuje zagadkę do samego końca. Pomimo tego, że akcja nie jest zbyt szybka nie ma czasu na nudę. Myślę, że najważniejsze jest to, że autor potrafił stworzyć bardzo interesującą fabułę i bohaterów.


Muszę przyznać, że trochę nie rozumiem moich emocji jakie towarzyszyły mi podczas czytania tej książki. Z jednej strony komisarz Van Veeteren wydawał mi się strasznie gburowaty, niesympatyczny i naprawdę bardzo apodyktyczny jednak pan Nesser stworzył między mną, a głównym bohaterem niesamowitą nić sympatii i trudno było mi się z nim rozstać. Pomimo swoich złych cech charakteru i wielu wad bardzo zżyłam się z Van Veeterenem i z pewnością sięgnę po kolejne książki z tym bohaterem w roli głównej.


Znowu nie udało mi się dotrzymać swojego postanowienia i rozpoczęłam czytać kolejną serię wydawniczą, chociaż miałam najpierw ukończyć te, które zaczęłam wcześniej. Postanowiłam, że gdy będę miała trochę czasu zrobię listę książek, które chcę przeczytać przez co łatwiej będzie mi się w tym wszystkim połapać. Także mam nadzieję, że już wkrótce na blogu pojawi się nowa zakładka - Chcę przeczytać.


CYKL VAN VEETEREN:
Nieszczelna sieć
Punkt Borkmanna
Powrót
Kobieta ze znamieniem
Komisarz i cisza
Sprawa Münstera
Karambol
Sprawa Ewy Moreno

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

"UMARLI NIE KŁAMIĄ" - J.T. ELLISON

Tytuł: Umarli nie kłamią
Tytuł oryginału: Where All the Dead Lie
Cykl: Taylor Jackson
Autor: J.T. Ellison
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 400

Detektyw wydziału zabójstw, Taylor Jackson,

wraca do zdrowia po ciężkim postrzale.
Odzyskuje siły w starym szkockim zamku, u swojego
dobrego przyjaciela Jamesa Highsmythe'a. Przeglądając
z nudów papiery gospodarza, trafia na sprawę,
która budzi jej wątpliwości. Czy żona Jamesa naprawdę
zginęła w wypadku samochodowym, czy może została
z rozmysłem zamordowana? Jeżeli to James zlecił
zabójstwo, Taylor znalazła się w śmiertelnym
niebezpieczeństwie. Z dala od ludzi i cywilizacji,
zdana tylko na siebie, pod jednym dachem
z bezwzględnym mordercą...

Taylor Jackson jest detektywem wydziału zabójstw w policji Nashville. Stara się pozbierać po ostatnich tragicznych wydarzeniach kiedy to była bliska śmierci z rąk seryjnego mordercy zwanego Naśladowcą. Choć fizycznie Taylor praktycznie doszła już do siebie to gorzej jest z jej psychiką. Nie potrafi poradzić sobie z poczuciem winy i ciągle prześladuje ją widok groźnej twarzy mordercy. Postanawia odpocząć od codziennego życia i wyjechać do swojego przyjaciela Jamesa Highsmythe'a. W jego zamku czuje się dobrze dopóki nie znajduje w papierach gospodarza szokujących dokumentów. Taylor zaczyna zastanawiać się czy żona jej przyjaciela rzeczywiście zginęła w wypadku samochodowym czy może została umyślnie zamordowana. Czy James mógł zabić swoją żonę? Co takiego odkryje Taylor i czy uda jej się uniknąć śmiertelnego niebezpieczeństwa? Tego dowiecie się czytając powieść Pani Ellison.

Powieść pod tytułem Umarli nie kłamią była rozpoczęciem mojej przygody z twórczością tej autorki. Nigdy wcześniej nawet nie słyszałam nazwiska tej pisarki, ale na szczęście przyszedł dzień kiedy z chęcią mogłam zabrać się za jej powieść. Nawet nie wiecie jakie było moje zdziwienie gdy dowiedziałam się, że książka, którą dzisiaj recenzuję jest już siódmą częścią cyklu o Taylor Jackson. Z ciekawości chciałam znaleźć tytuły poprzednich tomów i naprawdę byłam troszkę zdezorientowana gdy znalazłam tylko jedną książkę, poza powieścią, którą dzisiaj recenzuję. Okazało się, że po prostu nie ma ich w polskim wydaniu. Nie wiem dlaczego wydawnictwo pominęło poprzednie tomy, ale mam nadzieję, że szybko nadrobią braki i już niedługo na półkach w księgarni pojawią się inne części tej serii. Na szczęście to, że nie czytałam poprzednich tomów absolutnie nie przeszkadzało mi w czytaniu tej książki. Chociaż autorka czasami nawiązywała do poprzednich wydarzeń, fabuła była w całości spójna i zrozumiała.


Czytając tę powieść mogłam się naprawdę dobrze zrelaksować i zapomnieć o otaczającym mnie świecie. Książka wciągnęła mnie od początku do końca i nie chciała wypuścić mnie ze swoich objęć. Autorka ma świetny język, który bardzo przypadł mi do gustu. Jest on lekki i zrozumiały dlatego z pewnością każdy czytelnik połapie się w treści. Pani Ellison nawet na moment nie pozbawia nas dreszczyku emocji i na pewno nikomu nie pozwoli nawet trochę nudzić się podczas czytania. Bardzo często zmieniają się narratorzy dzięki czemu możemy poznać uczucia i emocje wszystkich bohaterów. Autorka pozwala nam wejść w ich psychikę i odkrywa przed nami myśli każdego z nich. Szybkie tempo i zwroty akcji nawet na moment nie pozwoliły mi myśleć o odłożeniu książki. Chciałam jak najszybciej przeczytać ją do końca i poznać losy głównych bohaterów.


Naprawdę polubiłam bohaterów tej powieści, którzy wydawali mi się bardzo rzeczywiści. W zasadzie każdego z nich można by spotkać na ulicy. Niezwykle trudno było mi się z nimi rozstać, ale odkładałam tę książkę z myślą, że jeszcze kiedyś na pewno przeczytam coś autorstwa pani Ellison. Mam wielką nadzieję, że wydawnictwo niedługo zdecyduje się wydać zaległe tomy i będę mogła poznać inne przygody Taylor Jackson.


Cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z twórczością tej autorki i gorąco zachęcam was do zrobienia tego samego. Powieść pani Ellison okazała się naprawdę świetnym thrillerem, który wciąga nas od początku i trzyma do samego końca. Myślę, że nie zawiedziecie się i będziecie zachwyceni czytając tę książkę.



Za książkę dziękuje wydawnictwu Mira!


CYKL TAYLOR JACKSON:
Złodziej dłoni
Pocałunek śmierci
Umarli nie kłamią

czwartek, 17 kwietnia 2014

"MORDERCZA GRA" - HEATHER GRAHAM

Tytuł: Mordercza gra
Tytuł oryginału: Never Sleep with Strangers
Autor: Heather Graham
Wydawnictwo: Harlequin
Ilość stron: 320

Kilka lat temu podczas Tygodnia Tajemnic,
dorocznej imprezy dla znanych autorów thril-
lerów, zginęła żona Jona Stuarta, organizato-
ra zjazdu. Oficjalna wersja głosi, że popełniła
samobójstwo, ale Jon podejrzewa, że było to
zaplanowane morderstwo, i zamierza zdemas-
kować sprawcę. Zaprasza więc ponownie do
szkockiego zamku to samo grono pisarzy.
Jednak morderca narzuca zebranym własne
reguły gry. Znowu zabija...



Grupa pisarzy kryminałów zostaje zaproszona do szkockiego zamku na Tydzień Tajemnic. Uczestnicy zaczynają prowadzić grę według zasad ustalonych przez gospodarza imprezy - Jona Stuarta. Jednak podczas trwania gry jeden z uczestników zaczyna łamać zasady i wprowadza swoje własne. Wśród uczestników zabawy narasta strach. Zaczynają domyślać się, że to co dzieje się w zamku może mieć związek z rzekomym samobójstwem żony gospodarza. Ich niepokój wzmaga fakt, że przez silną śnieżycę są odcięci od świata i nie mogą opuścić zamku. Jakie tajemnice kryją bohaterowie i kto okaże się zabójcą?

Jeszcze nigdy wcześniej nie miałam okazji zapoznać się z twórczością tej autorki dlatego gdy zabierałam się za czytanie tej książki była ona dla mnie wielką zagadką. Jednocześnie gdy tylko dowiedziałam się, że będę miała okazję przeczytać tę powieść bardzo się ucieszyłam i byłam ciekawa czym zaskoczy mnie autorka. Strasznie spodobał mi się opis, który widnieje z tyłu książki i to głównie z jego powodu tak bardzo chciałam poznać tę lekturę.

Autorka miała naprawdę dobry pomysł na fabułę, ale niestety troszkę go nie wykorzystała. Chociaż w książce nie brakuje akcji momentami była ona trochę mało rozbudowana. Wydaje mi się, że język, którym posługiwała się pani Graham był zbyt prosty i czasami bardzo mi to przeszkadzało. Nie ukrywam, że oczekiwałam odrobinę więcej po tej książce i niestety w pewnych chwilach byłam dosyć mocno zawiedziona. Autorka nie zgrzeszyła dużą ilością opisów, powiem nawet, że było ich bardzo mało. Cała książka w większości opierała się na dialogach, które również nie były zbyt dobrze napisane. Myślę, że postawiłam tej powieści trochę za bardzo wygórowane oczekiwania i liczyłam na coś dużo lepszego. Pewnie gdybym nastawiła się na lekki kryminał na jeden wieczór nie rozczarowałabym się aż tak bardzo.

Charaktery bohaterów nie były zbyt mocno rozbudowane dlatego nie mogłam ich tak dobrze poznać. Myślę, że jest do dosyć duży minus tej książki, ponieważ autorka mogła stworzyć naprawdę wspaniałe i niepowtarzalne postacie, których na długo nie wyrzuciłabym z pamięci. Niestety zabrakło mi trochę emocji każdego z nich. Chociaż muszę przyznać, że kilka osób z grona pisarzy naprawdę polubiłam i ciężko było mi się z nimi rozstać. Myślę, że jeszcze kiedyś sięgnę po książki tej autorki, ale na pewno nie będę nastawiać się na ambitny kryminał tylko raczej na lekką powieść z małym dreszczykiem.

Z pewnością nie można zarzucić autorce braku elementu zaskoczenia, ponieważ zakończenie książki naprawdę mnie zdziwiło i muszę przyznać, że kompletnie się go nie spodziewałam. Czytając tę powieść nawet przez myśl mi nie przeszło, że to wszystko może się tak skończyć. Z każdą kolejną kartką byłam coraz bardziej ciekawa jak zakończą się losy bohaterów i myślę, że z pewnością warto było czytać do samego końca. Pani Graham ma świetne pomysły, ale niestety troszkę gorzej jest z ich wykonaniem. Wydaje mi się, że jeśli poprawi chociaż odrobinę swój język może stworzyć naprawdę świetną opowieść.

Morderczą grę czyta się bardzo szybko i na pewno nie zabierze nam ona dużo czasu. Język jest tak lekki, że z pewnością nikt nie będzie miał problemów ze zrozumieniem całej tajemnicy. Polecam tę książkę każdemu kto lubi proste i niezbyt rozbudowane lektury, natomiast tym, którzy liczą na ambitną literaturę radzę odpuścić sobie tę książkę. Mimo tych kilku minusów nie żałuję, że zapoznałam się z twórczością Heather Graham, ponieważ jej powieść pozwoliła mi się odprężyć i odpocząć. Ostatnio naprawdę bardzo tego potrzebowałam, ponieważ ilość nauki trochę mnie przytłoczyła i kilka dni temu miałam mały kryzys, ale na szczęście już coraz bliżej świąt i na pewno trochę sobie odpocznę. Oczywiście przez ten okres wolnego będę miała dużo czasu na czytanie.



Za książkę dziękuje wydawnictwu Harlequin!