sobota, 9 maja 2015

"TĘCZOWA DZIEWCZYNA" - STANISŁAW KRZYSZTOF MOKWA

Tytuł: Tęczowa dziewczyna
Tytuł oryginału: Tęczowa dziewczyna
Autor: Stanisław Krzysztof Mokwa
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 378

Znana i lubiana amerykańska aktorka wybiera się na
odpoczynek do miasteczka Somoethville na zachodnim
wybrzeżu USA. Spotka tam intrygującego Węgra,
świętującego zdobycie prestiżowej nagrody. Piękna
Ava z Ameryki i Kristof z Europy na pozór nie mają nic
wspólnego, jednak zbiegiem okoliczności ich ścieżki
przetną się i zmienią na zawsze dotychczasowe życie...

Dwa kontynenty, dwoje ludzi. Różnice i pasje.
Czy dzięki magii miłości uda im się ocalić uczucie?
Czy dzielący ich ocean okaże się do przebycia?
Czy jedno magiczne słowo aż tak wiele może zmienić?


Jeśli regularnie czytacie mojego bloga to pewnie nie jest to dla Was nowością, że po książki polskich autorów sięgam raczej rzadko, jednak coraz częściej okładka i opis przyciągają na tyle moją uwagę, że po prostu muszę się skusić. Tak było w tym przypadku - jeszcze większą zachętą dla mnie było to, że Tęczową dziewczynę napisał mężczyzna. Postanowiłam sprawdzić jak autor poradzi sobie z tak typowo kobiecą tematyką. Tak więc jeśli macie ochotę dowiedzieć się co sądzę na temat tej lektury - zapraszam do przeczytania dalszej części recenzji.

Znana aktorka Ava, która pochodzi z Ameryki i jest bardzo lubiana przez swoich fanów, wybiera się na urlop. Jest to precyzyjnie zaplanowana podróż do Somoethville gdzie ma mieć zapewnioną całkowitą dyskrecję. Jednak już pierwszego dnia jej pobytu okazuje się, że ma tajemniczego sąsiada. Jak się okazuje nowo poznany mężczyzna - Kristof jest Węgrem, który również chce odpocząć od wymagającego świata po otrzymaniu prestiżowej nagrody. Oboje pochodzą z różnych stron świata i mają zupełnie odmienne zainteresowania. Jedyne co ich na pozór łączy to chęć wypoczęcia w uroczym miasteczku jakim jest Somoethville. Jak się pewnie domyślacie - w życiu wszystko może się zdarzyć, a miłość może mieć wszystkie kolory tęczy. Jak potoczą się losy głównych bohaterów? Tego musicie dowiedzieć się sami.

Język jakim operuje autor jest bardzo przyjemny i sprawia, że książkę czyta się niezwykle szybko. Dodatkowo jest zrozumiały i wprowadza czytelnika w dobry nastrój. Niestety autor w moim odczuciu w dość monotonny sposób opisał całą historię. Skupił się bardzo na uczuciach, emocjach oraz przemyśleniach głównych bohaterów - zabrakło mi natomiast jakichkolwiek zwrotów akcji i zaskoczenia, które urozmaiciłyby Tęczową dziewczynę. Niewątpliwie jednak fabuła jest dobrze skonstruowana, a dzięki poprawnie opisanej relacji, która tworzy się między kobietą i mężczyzną powstaje nutka ciekawości, która ciągnie się za czytelnikiem przez całą powieść.

Bohaterowie są w miarę dobrze przedstawieni i wzbudzają naszą sympatię już od pierwszych stron. Jesteśmy w stanie zagłębić się w ich charaktery oraz zobaczyć co ich dzieli i łączy. Autor doskonale pokazał uczucia jakie targają dwojgiem dorosłych już ludzi. Dodatkowo buduje tajemniczą aurę wokół ich historii i nie zdradza wszystkiego na samym początku.

Biorąc wszystkie za i przeciw pod uwagę Tęczową dziewczynę można zaliczyć do udanych powieści. Jedynym minusem jest tylko to że czegoś mi w niej po prostu zabrakło, ale to nie zmienia faktu, że książka jest bardzo poprawna. Ta pozycja okazała się lekką lekturą, którą spokojnie mogę polecić każdemu czytelnikowi, który nie oczekuje ambitnej literatury. Jeśli lubicie niewymagające historię, które nie skłaniają do głębszych refleksji - myślę, że jest to doskonała opowieść dla Was! 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Novae Res!

czwartek, 7 maja 2015

"ZNIEWOLENIE" - SYLVIA DAY

Tytuł: Zniewolenie
Tytuł oryginału: Spellbound: A Familiar Kind of Magic, That Old Black Magic, Black Magic Woman
Autor: Sylvia Day
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 160

NR 1 NA ŚWIATOWYCH LISTACH BESTSELLERÓW

SYLVIA DAY

Zniewolenie

Max Westin jest ucieleśnieniem seksu. Poczuła to,
gdy tylko się zbliżył. Wszystko w nim wydawało się
nieco szorstkie i surowe.
Przytrzymał jej rękę odrobinę zbyt długo, a jego spojrzenie
jasno wyrażało zamiary. Chciał ją mieć. Poskromić.
- Victorio.
Wypowiedział jej imię tak władczo, że niemal poczuła obrożę
na szyi.
- Wiem, czego chcesz - wyszeptał.
W tej grze wszystko jest iluzją, jednak namiętność staje się
rzeczywista.

SYLVIA DAY to wielokrotnie nagradzana autorka licznych
powieści, które ukazały się w ponad 40 krajach, w 27 z nich
zajmując pierwsze miejsce na międzynarodowych listach
bestsellerów, m.in. na liście magazynu "New York Times".
Jej książki sprzedają się w dziesiątkach milionów egzemplarzy. Zapraszamy
do odwiedzenia oficjalnej strony autorki: www.SylviaDay.com, profilu
na Facebooku: Facebook.com/AuthorSylviaDay oraz Twitterze: @SylDay.



Gdy tylko zobaczyłam Zniewolenie w zapowiedziach, wiedziałam, że muszę mieć ją na swojej półce, ponieważ już nie jedna powieść tej autorki właśnie się tam znajduje. Z góry założyłam, że książka i tak mi się spodoba i będę nią zachwycona - ale czy rzeczywiście tak się stało? Sylvia Day stworzyła już kilka bardzo dobrych powieści erotycznych. Sprawdźmy czy Zniewolenie również będzie do nich należeć. Zapraszam na dalszą część recenzji.

Sylvia Day słynie z namiętnych, gorących i zmysłowych erotycznych doznań, które serwuje czytelnikom. Miałam nadzieję, że Zniewolenie również sprawi, że moje policzki będą zaróżowione i z chęcią odkryję wszystkie tajemnice głównej bohaterki. Niestety - książka na samym wstępie już mnie rozczarowała, ponieważ nie spodziewałam się, że będą w niej również elementy fantastyki. Na szczęście historia nie była długa tak więc nie musiałam aż tak bardzo się z nią męczyć.

Victoria jest chowańcem i od bardzo długiego czasu żyje w samotności, pogrążona w smutku po stracie bliskiej osoby. Kiedy napotyka na swojej drodze Maxa, który jest czystej krwi łowcą, a zarazem urzeczywistnieniem ideału emanującego seksem, z góry wiadomo, że powinni być największymi wrogami, ponieważ jego zadaniem jest ujarzmianie chowańca. Jednak ich relacja nabiera od pierwszego spotkania trochę inne znaczenie. Pożądanie wygrywa z rozsądkiem, ale co wydarzy się dalej? Tego musicie już dowiedzieć się sami.

Akcja całej powieści niestety nie jest zbyt porywająca - zanim na dobre się wciągniemy następuje koniec. Co prawda książka posiada zwroty akcji, ciągle coś się dzieje, ale mnie osobiście to nie zachwyciło. Jak dla mnie fabuła była trochę za mało rozbudowana. Sylvia Day nie rozczarowała mnie co do języka i stylu tej powieści. Wszystko jest bardzo dobrze napisane i pozwala nam to szybko przebrnąć przez lekturę. Bardzo zawiodłam się natomiast na słabo rozwiniętej akcji. Zniewolenie to powieść, w której pierwsze skrzypce niewątpliwie grają Victoria i Max jednak nie są to postacie tak dobrze wykreowane jak tego oczekiwałam.

Podsumowując - dla mnie ta powieść to niestety jedno wielkie rozczarowanie. Z tak wielkim entuzjazmem podchodziłam do tej książki, że dosłownie rzuciłam wszystko, aby tylko móc zagłębić się w historię stworzoną przez autorkę. Z bólem serca muszę przyznać, że jeśli czytaliście inne powieści Sylvi Day to Zniewolenie może wywołać lekkie rozczarowanie i zawód.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Mira!

środa, 6 maja 2015

[PRZEDPREMIEROWO] "MIĘDZY ŻYCIEM A ŻYCIEM" - JESSICA SHIRVINGTON

Tytuł: Między życiem a życiem
Tytuł oryginału: Between The Lives
Autor: Jessica Shirvington
Wydawnictwo: Dreams
Ilość stron: 288
PREMIERA: 11 MAJA 2015

Jest inna niż wszyscy.
Od kiedy pamięta, żyje podwójnie.
Co 24 godziny następuje przeskok z jednego życia do drugiego,
z jednej tożsamości w drugą z bogatego Wellesley do skromnego
Roxbury.

WYMARZONE ŻYCIE
Sabine z Wellesley ma wszystko, czego tylko pragnie. Imponujące
przyjaciółki, drogie ciuchy, rewelacyjne stopnie w szkole i chłopaka,
którego wszyscy jej zazdroszczą. Przyszłość wygląda różowo.

WYMARZONA MIŁOŚĆ
Sabine z Roxbury ma niezamożnych rodziców i wykolejonych
przyjaciół - a kiedy jej tajemnica wychodzi na jaw, perspektywy
jeszcze mocniej się zawężają. Lecz dzięki temu spotyka Ethana.
Jest wspaniały, intrygujący, przyprawia o zawrót głowy.

Powieść Jessiki Shirvington - pasjonująca, zabawna, skłaniająca
do wzruszeń - to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy
choć czasem myślą, że jedno ułożone życie zdecydowanie im
nie wystarcza. Zobaczcie, co mogłoby się stać, gdyby wasz sen
o podwójnej tożsamości nabrał rzeczywistych kształtów...


Dzisiaj mam dla Was książkę, którą recenzuję jeszcze przed premierą i mam nadzieję, że dzięki temu zdążycie nabrać na nią ochotę i w dniu premiery będziecie mogli z czystym sumieniem ją kupić. Do przeczytania tej powieści niewątpliwie zachęciła mnie jej piękna okładka oraz intrygujący opis. Jednak - czy to wystarczy, aby w całości skraść moje serce? Tego dowiecie się z dzisiejszej recenzji, na którą Was serdecznie zapraszam.

Sabine od kiedy pamięta żyje podwójnie. Co dwadzieścia cztery godziny przeskakuje z jednego życia do drugiego i jest zupełnie inną osobą. Czy nie jest to marzenie każdego człowieka? Zmiana tożsamości wydaje się naprawdę dobrym rozwiązaniem jednak czy rzeczywiście tak jest? Dziewczyna do pewnego momentu myślała, że jest to zupełnie normalne, i że każdy doświadcza takich przeżyć. Jednak gdy zorientowała się, że nie jest to prawda zaczęła ukrywać swoje przemiany jeszcze bardziej. Sabine w Wellesley wiedzie wręcz idealne życie. Jest szczęśliwą nastolatką, ma wielu przyjaciół oraz wymarzonego chłopaka. Natomiast Sabine, która mieszka w Roxbury jest w zdecydowanie gorszej sytuacji. Jej rodzice nie są zamożni, a jej świat nie jest wcale taki idealny jakby się mogło wydawać. Co spotka główną bohaterkę?

Po przeczytaniu tej powieści Jessica Shirvington stała się moją ulubioną autorką tego typu powieści. Sposób w jaki wykreowała główną bohaterkę jest naprawdę świetny. Autorka zbudowała również zachwycające tło, które dopełnia całą historię. Sabine jest bardzo realistyczna, a dzięki temu w niektórych momentach jesteśmy w stanie uwierzyć w to co właśnie czytamy. Jestem pewna, że Wy również ją polubicie i będziecie jej kibicować w trudnościach, które ją spotkają. Oczywiście w książce pojawia się również męski charakter czyli Ethan - przystojny, mądry, wyrozumiały oraz otoczony tajemniczością. Jego działania wielokrotnie wzbudzają w nas skrajne emocje, ale o tym musicie dowiedzieć się już sami.

Język jakim posługuje się autorka jest bardzo prosty, ale idealny do tego typu powieści. Jessica Shirvington spełniła wszystkie moje oczekiwania jakie mogłam mieć do tej lektury, a swoją twórczością absolutnie skradła moje serce. Między życiem a życiem czyta się bardzo przyjemnie i niestety również szybko - jak dla mnie mogłaby się w ogóle nie kończyć.

Akcja całej powieści jest zaskakująca - nie wiemy czego się spodziewać w kolejnych dwudziestu czterech godzinach życia dziewczyny. Co chwilę autorka wprowadza nowe wątki, dzięki czemu czytelnik nie popada w znudzenie. Jest to typ książki, który po prostu uwielbiam. Czytam na jednym oddechu, ciągle chcąc więcej, aż docieram do zakończenia, które wprawia mnie w osłupienie.

Podsumowując - Między życiem a życiem to powieść, którą zdecydowanie warto przeczytać. Kocham bohaterów i autorkę za całą fabułę i konstrukcję tej historii. Możecie śmiać się, że zwariowałam, ale zapewniam Was, że ta pozycja trafiła w moje książkowe serce w stu procentach, dlatego polecam Wam ją z czystym sumieniem. 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Dreams!

poniedziałek, 4 maja 2015

"CLARIEL" - GARTH NIX

Tytuł: Clariel
Tytuł oryginału: Clariel. The Lost Abhorsen
Cykl: Stare Królestwo
Autor: Garth Nix
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Ilość stron: 484

Prequel kultowej trylogii
fantasy o Starym Królestwie!

Clariel najbardziej na świecie lubi przebywać pośród dziczy lasu. Marzy jej się,
by pewnego dnia zostać jednym z Pograniczników i spędzać życie jako łowca
i strażnik. Wszystko zmienia się, kiedy jej matka zostaje przyjęta do Gildii Jubile-
rów w mieście Belisaere, a Clariel musi dołączyć do Akademii, gdzie ma się
nauczyć wszystkiego co niezbędne w życiu arystokratycznych elit.

Dziewczyna jest dziedziczką potężnego nekromanty, Abhorsena. Posiada też
dar trudnego do opanowania gniewu, który daje jej nadludzką siłę. Za namową
nauczyciela magii, Clariel dołącza do grupy spiskowców, walczących z demonami.
Jej celem jest jednak przede wszystkim ucieczka z miasta i powrót do lasu... A to
dopiero początek opowieści rozgrywającej się między życiem a śmiercią.

Akcja powieści toczy się 600 lat przed narodzinami Sabriel, bohaterki pierw-
szego tomu trylogii o Starym Królestwie, która podbiła świat i uczyniła z australij-
skiego pisarza Gartha Nixa gwiazdę pierwszej wielkości. Książki Sabriel, Lirael
i Abhorsen uważane są za jedno z najważniejszych osiągnięć współczesnej litera-
tury fantasy.

Wielkie osiągnięcie, literatura fantasy, którą czyta się jak rzecz realistyczną. Gra-
tuluję autorowi.
Philip Pullman

Szybka, dramatyczna akcja, barwne opisy, napięcie i humor... Czego można chcieć
więcej?
"The Guardian"

POZNAJ STARE KRÓLESTWO!



Clariel to prequel kultowej trylogii fantasy o Starym Królestwie. Muszę przyznać, że nie czytałam trzech części, które zostały wydane już wcześniej, ale z tego co się dowiedziałam znajomość poprzednich tomów nie jest wcale potrzebna do tego, aby zaznajomić się z recenzowaną przeze mnie powieścią. Tak więc bez dłuższego zastanawiania się postanowiłam, że dam szansę autorowi i przekonam się czy rzeczywiście jego twórczość jest tak dobra. Jeśli jesteście ciekawi jakie wrażenie zrobił na mnie wykreowany przez Gartha Nixa świat, zachęcam do przeczytania dalszej części recenzji.

Główną bohaterką tej historii jest Clariel - dziewczyna, która uwielbia przebywać w lesie. Jej marzeniem jest aby pewnego dnia zostać jednym z Pograniczników i spędzić resztę życia jako łowca i strażnik. Wszystkie pragnienia dziewczyny legną jednak w gruzach kiedy dowiaduje się ona, że jej matka została przyjęta do Gildii Jubilerów. Dziewczyna musi od tej pory uczęszczać do Akademii, w której ma nauczyć się wszystkiego co od teraz będzie w jej życiu przydatne. Wkrótce po tym okazuje się, że zmiana otoczenia to dopiero początek jej przygód i problemów... Jak z tym wszystkim poradzi sobie Clariel?

Muszę przyznać, że na samym początku trochę obawiałam się, że wykreowany przez autora świat będzie dla mnie zbyt zagmatwany i trudny do zrozumienia. Szybko jednak okazało się, że moje obawy i strach były bezpodstawne, ponieważ Garth Nix powoli i dokładnie wprowadza nas w życie bohaterów i ich codzienność, tak aby dosłownie każdy mógł wszystko bez problemu zrozumieć. Powieść wciąga od pierwszych stron i już na starcie nie możemy się od niej oderwać. Autor stworzył cudowny świat, do którego nas wprowadza w taki sposób, że nie chcemy go opuszczać. Takim sposobem po przeczytaniu całej książki nie mogłam uwierzyć, że przygoda Clariel właśnie się skończyła. Zdecydowanie czekam na więcej! Mam nadzieję, że już wkrótce uda mi się przeczytać inne powieści, które wyszły spod pióra Gartha Nixa.

Ogromnym plusem tej powieści są również jej bohaterowie. Autor idealnie wręcz wykreował główną bohaterkę, która od pierwszych stron wzbudziła moją sympatię. Oczywiście postacie drugoplanowe również są niezwykle charakterystyczne i każdy z nich niewątpliwie zapada nam głębiej w pamięć. Jestem pewna, że Wy również będziecie zachwyceni tym w jaki sposób Garth Nix pokierował losami głównej bohaterki i z radością poznacie jej wszystkie przygody i przeciwności jakim musi stawić czoła.

Akcja w tej powieści nie jest zbyt szybka, ponieważ autor stara się bardzo dokładnie wytłumaczyć to co w danej chwili się dzieje. Absolutnie nie uważam tego za minus - wręcz przeciwnie, dzięki temu mogłam jeszcze dłużej delektować się twórczością Gartha Nixa. Język, którym posługuje się autor jest prosty, a dodatkowo niezwykle zrozumiały. Cieszę się, że był doskonale dopasowany do czasu i miejsca, w którym rozgrywały się wszystkie wydarzenia, ponieważ dodawało to niezwykłego realizmu i pozwalało doskonale wyobrazić sobie każdą sytuację.

Podsumowując - z pewnością nie jest to moje ostatnie spotkanie z tym autorem, ponieważ po prostu zakochałam się w jego twórczości i będę polecać ją każdemu kto uwielbia czytać. Z czystym sumieniem mogę napisać, że Clariel jest książką, którą naprawdę warto przeczytać. Zachęcam Was do zaryzykowania i przekonania się, że Gart Nix wykreował wspaniałych bohaterów oraz świat, z którego nie będziecie chcieli wracać.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Literackie! 

sobota, 2 maja 2015

"BARWY MIŁOŚCI" - KATHRYN TAYLOR

Tytuł: Barwy miłości
Tytuł oryginału: Colours of Love - Entfesselt
Autor: Kathryn Taylor
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 352

Jonathan Huntington jest nieprzyzwoicie bogaty,
szaleńczo przystojny i zupełnie pozbawiony
skrupułów. Jest także szefem firmy, w której
Grace Lawson odbywa praktyki studenckie.
Jego magnetyczny urok sprawia, że dziewczyna
ufnie podąża za nim w świat zmysłowych rozkoszy,
w którym obowiązują tylko trzy zasady: żadnych
emocji, żadnych uczuć, żadnego zaangażowania.
Oszołomiona intensywnością erotycznych doznań
Grace nie przeczuwa, jak groźny może być świat
mrocznych żądz i seksualnych fantazji kochanka...



Dzisiaj zmieniamy trochę tematykę, ponieważ mam dla Was coś z gatunku powieści erotycznych, a mianowicie - Barwy miłości, o których z pewnością już słyszeliście, bo było o nich ostatnimi czasy bardzo głośno. Jak być może zauważyliście recenzje książek erotycznych trochę rzadziej pojawiają się na moim blogu, ale to oczywiście nie znaczy, że są mniej przeze mnie lubiane czy pożądane w mojej biblioteczce. Barwy miłości to już kolejna powieść reklamowana hasłem: NAJGORĘTSZA POWIEŚĆ EROTYCZNA OD CZASÓW 50 TWARZY GREYA. Czy rzeczywiście książka jest warta takiej reklamy? Tego z pewnością dowiecie się z dalszej części recenzji.

22-letnia przepełniona marzeniami i wizją idealnego świata studentka Grace Lawson z Chicago trafia na praktyki do Londynu w firmie, której szefem jest trzydziestoletni Jonathan Huntington. Już na samym lotnisku dziewczyna popełnia ogromne faux pas, ponieważ widząc Huntingtona jest przekonana, że ten postanowił ją osobiście odebrać. Tak naprawdę on przyjechał po swojego przyjaciela z Japonii, jednak jako dobrze wychowany odwozi zakłopotaną Grace do firmy. Jak można łatwo się zorientować od pierwszej wymiany spojrzeń coś między nimi zaczyna iskrzyć. Jak dalej potoczą się ich losy? Tego musicie dowiedzieć się sami!

Nie będę ukrywać, że bardzo polubiłam zarówno serię z Greyem jak i Crossem, tak więc z niecierpliwością czekałam na okazję aby przeczytać również Barwy miłości. Oczywiście w książce występuje mnóstwo podobieństw do słynnej już trylogii E.L. James - zarówno fabuła jak i bohaterowie bardzo przypominają wspomnianą przeze mnie wcześniej serię. Myślę jednak, że nie powinniście z góry zniechęcać się do tej powieści, ponieważ z pewnością znajdziecie w niej jakieś plusy.

Od momentu gdy Grace zostaje awansowana na stanowisko osobistej asystentki prezesa możemy odetchnąć z ulgą. Kathryn Taylor odeszła całkowicie od schematu jakie pewnie większość czytelników sobie z góry założyła. Zamiast trudnego dzieciństwa mamy mroczne i intrygujące kontakty z podejrzanymi osobami. Zakończenie tej powieści pozwala nam wnioskować, że autorka ma dla nas dużo więcej niespodzianek i nie wiadomo jakiego asa z rękawa w każdej chwili może wyciągnąć.

Autorka zadbała o tło całej historii - bohaterowie mają swoje życie poza pracą, nawiązują znajomości oraz przyjaźnie. Całość nie jest nudnym romansidłem przesyconym scenami erotycznymi. Wszystko ma granice smaku i jest odpowiednio przedstawione. Mimo odczucia, że autorka wzoruje się na "Szarym" i jego historii, postać Jonathana jest dużo bardziej tajemnicza, mroczna i skomplikowana.

Stylistycznie i językowo można stanowczo stwierdzić, że książka jest naprawdę bardzo dobra. Widać, że autorka włożyła w swoje dzieło całe serce, dając czytelnikowi mnóstwo emocji. Sceny seksu nie są wulgarne, aczkolwiek dosyć dokładnie opisane. Z czystym sumieniem mogę napisać, że jest to najciekawsza i najlepiej napisana powieść z tego gatunku jaką miałam okazję przeczytać. Dla fanów takiej literatury będzie to z pewnością idealna pozycja. Zapraszam Was do świata pełnego namiętności. Niech Jonathan skradnie również Wasze serca!

Za książkę dziękuję wydawnictwu Akurat!

czwartek, 30 kwietnia 2015

"STARTER" - LISSA PRICE

Tytuł: Starter
Tytuł oryginału: Starters
Cykl: Starter
Autor: Lissa Price
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 400

Ona jedna przeciwko systemowi

STRACIŁA RODZICÓW
POTEM DOM
W KOŃCU WŁASNE CIAŁO
ZROBI WSZYSTKO,
ŻEBY JE ODZYSKAĆ

Świat po wojnie bakteriologicznej, w którym nie ma
ludzi między szesnastym a sześćdziesiątym
rokiem życia. Młodzi, Starterzy, trafiają do
zakładów dla nieletnich. Starzy, Enderzy, mogą sobie
kupić wszystko, czego tylko zapragną. Dzięki firmie
Prime Destinations i jej rewolucyjnemu chipowi -
nawet drugą młodość w ciele obcego nastolatka.


Starter to powieść, na którą czekałam z niecierpliwością jednak nie liczyłam nawet, że tak szybko uda mi się z nią zapoznać. Trzeba przyznać, że w tym gatunku autorzy wręcz prześcigają się, aby zaimponować czytelnikowi - co chwilę na półkach w księgarniach pojawia się jakaś nowa książka o podobnej tematyce. W takim przypadku nasuwa się jedno pytanie: czy można napisać jeszcze coś oryginalnego, co spodoba się miłośnikom książek. Przyznam szczerze, że sama okładka i opis wzbudziły moje zainteresowanie i sprawiły, że koniecznie musiałam przeczytać powieść Lissy Price. Jednak czy to wystarczy aby skraść moje serce? Tego dowiecie się z dalszej części recenzji.

Wszystko zaczyna się po wojnie bakteriologicznej, w której zginęli ludzie między szesnastym a sześćdziesiątym rokiem życia. Przed tym wydarzeniem Callie Woodland wraz z młodszym bratem Tylerem wiedli normalne i spokojne życie. Jednak gdy zostali sierotami ich los zmienił się całkowicie. Walka o przetrwanie i przeżycie zmusza dziewczynę do podejmowania wielu trudnych decyzji. Jak w takiej sytuacji odnajdzie się główna bohaterka? W ten sposób Callie trafia do Prime Destinations czyli banku ciał. Starsze pokolenie ma możliwość dzięki temu pożyć w młodym ciele. Czy to nie jest spełnienie marzeń? - móc znów poszaleć bez barier i ograniczeń w ciele bez skazy z możliwością wyboru preferencji. Tego wszystkiego umożliwia im ta działalność. Technologia przenosi umysł ludzi, którzy bliscy są stu lat do ciał nastolatków, którzy są w wieku około szesnastu lat. Wynajęcie ciała jest doskonałym sposobem na zarobienie dużej ilości pieniędzy - dla osieroconych i bezdomnych dzieci to niepowtarzalna okazja. Jakie ryzyko może nieść za sobą taka działalność? Czy wszystko jest tak idealne jak by się mogło wydawać?

Pierwsze słowa jakie nasuwają mi się po przeczytaniu tej książki to po prostu: TRZY RAZY NA TAK! Powieść pod każdym względem mnie zachwyciła, a muszę przyznać, że zupełnie się tego nie spodziewałam. Tym bardziej, że jak już wcześniej pisałam tematyka Startera jest dość powszechna, ale na szczęście okazało się, że autorka doskonale sobie z nią poradziła.

Lissa Price w bardzo oryginalny sposób wykreowała bohaterów tej powieści. Callie - naznaczona bagażem doświadczeń i postawiona w sytuacji, w której żaden nastolatek nie chciałby się znaleźć - jest naprawdę realistyczna. Dziewczyna stawia wszystko na jedną kartę. Od samego początku wzbudziła moją sympatię i bardzo się z nią zżyłam.

Autorka w swojej książce użyła bardzo prostego i zrozumiałego języka, tak aby dotrzeć do każdego czytelnika. Dzięki temu powieść jest naprawdę lekka i czyta się ją niezwykle przyjemnie. Nie zabrakło zaskoczenia, niespodziewanych obrotów akcji oraz barwnych postaci. Z niecierpliwością czekam na kontynuację tej pozycji i mam nadzieję, że już niedługo będę mogła ją przeczytać. Z pewnością Starter polecam wszystkim fanom fantastyki, aczkolwiek miłośnicy książek przygodowych też powinni znaleźć w niej coś dla siebie. Nie zwlekajcie dłużej i chwytajcie w swojej ręce tę cudowną historię.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Albatros!

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

"ODŁAMKI" - ISMET PRCIĆ

Tytuł: Odłamki
Tytuł oryginału: (...shards...)
Autor: Ismet Prcić
Wydawnictwo: SQN
Ilość stron: 432

OBSYPANY MIĘDZYNARODOWYMI
NAGRODAMI DEBIUT LITERACKI

Ismet kocha teatr, chce się umawiać na randki i pić
wino z przyjaciółmi. Ale w rozdartej okrutnym kon-
fliktem etnicznym Bośni nie ma na to miejsca. Po
dramatycznych wydarzeniach chłopak zostawia całą
rodzinę. Zostaje uchodźcą. Jednak ucieczka do ame-
rykańskiego raju tylko pozornie jest wybawieniem...

Mustafa Nalić jest żołnierzem. Jego rzeczywi-
stość to wszechobecne okrucieństwo, śmierć
najbliższych i frontowe koszmary. Losy dwóch
młodych mężczyzn zaczynają się ze sobą nie-
bezpiecznie splatać. Jakby należały do jednego
człowieka... Kim naprawdę są Ismet i Mustafa?

ODŁAMKI to imigracyjna powieść z przejmującą pano-
ramą umęczonego wojną kraju i jednocześnie niezwy-
kła "autobiografia" - element terapii Ismeta Prcicia.
Książka zachwycająca młodzieńczą nadzieją i humo-
rem, a także wielką dojrzałością w rozliczeniu wojennej
traumy.

Prciciowi udało się upiec aż cztery pieczenie przy jednym ogniu: opowiedzieć
o rodzinnym kryzysie, o upadkach i wzlotach okresu dojrzewania, o emigranc-
kich kłopotach z tożsamością, a przede wszystkim o rujnującym doświadcze-
niu okrutnej i nonsensownej wojny. Co może zrobić młody człowiek, któremu
zawalił się cały świat? Po pierwsze - pamiętać. Po drugie - schronić się w ob-
jęciach czarnego humoru. Po trzecie - napisać o tym książkę.
PIOTR KOFTA, "Wprost"



Muszę przyznać, że bardzo obawiałam się tej książki. Nie do końca byłam pewna czy jest to lektura dla mnie, czy w ogóle mi się spodoba, ponieważ z reguły nie czytam powieści o podobnej tematyce. Postanowiłam jednak dać autorowi szansę i zapoznać się z Odłamkami. Czytałam wiele pozytywnych recenzji na temat tej powieści i miałam nadzieję, że zachwyci mnie ona tak samo jak innych czytelników, ale czy rzeczywiście tak się stało? Tego dowiecie się z dalszej części recenzji.

Odłamki to opowieść o wojnie, ludzkim cierpieniu oraz próbach radzenia sobie z problemami. To historia mocna, ale jakże chwytająca za serce. Powieść Ismeta Prcicia jest rodzajem dziennika, bez konkretnej chronologii - wszystkie wydarzenia poznajemy w strzępkach, odłamkach. Musimy skupić się na czytanym przez nas tekście, aby spróbować poskładać wszystko w logiczną oraz spójną całość. Ważne jest również to, że ta "autobiografia" to element terapii autora.

Trzeba przyznać, że tematyka tej powieści jest trudna i nie każdy sobie z nią poradzi. Polecam lekturę tej książki raczej bardziej dojrzałym czytelnikom, którzy zrozumieją sens napisanych przez autora słów. Język, którym posługuje się autor pozwala nam jeszcze bardziej zagłębić się w całą historię i "wejść" do przedstawionego w Odłamkach świata. Każda strona nasycona jest akcją, tak więc z pewnością nikt nie będzie się nudził podczas czytania.

Bohaterowie są świetnie wykreowani i niezwykle realni. Momentami wydawało mi się, jakbym naprawdę znała Ismeta czy Mustafę, a także mogła z nimi w każdej chwili porozmawiać. Wielokrotnie współczułam bohaterom tego wszystkiego co akurat przeżywali, ponieważ wydarzenia ukazane w tej powieści są niezwykle tragicznego i dla człowieka, który żyje w dobrych warunkach - po prostu niewyobrażalne.

Odłamki po prostu złamały mi serce i sprawiły, że zupełnie inaczej patrzę na wojnę. Dzięki autorowi mogłam przekonać się jakie emocje targają ludźmi, którzy narażeni są na tak straszny los. Powieść Ismeta Prcicia jest niezwykle wartościowa i z pewnością dużo wniesie do Waszego życia. Z czystym sumieniem polecam Wam ten niesamowity debiut, który nie bez powodu został obsypany międzynarodowymi nagrodami.

Za książkę dziękuję wydawnictwu SQN!

sobota, 25 kwietnia 2015

"WYNALAZCA SZCZĘŚCIA" - MICHAŁ RUTKOWSKI

Tytuł: Wynalazca szczęścia
Tytuł oryginału: Wynalazca szczęścia
Autor: Michał Rutkowski
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 422

"WYNALAZCA SZCZĘŚCIA" TO WIELOPOZIOMOWA HISTORIA,
W KTÓREJ REALIZM, METAFIZYKA I FILOZOFIA SPLATAJĄ
SIĘ ZE SOBĄ W NIEZWYKŁY SPOSÓB.

Co o życiu, wszechświecie i prawach nimi rządzących może
wiedzieć dziecko - tajemniczy chłopczyk - główny bohater
powieści? Czy jego historia pomoże rozwikłać zagadki i roz-
wiązać odwieczne ludzkie dylematy? Wycieczka po meandrach
ludzkiej duszy odbywa się równolegle z przygodą chłopczyka,
któremu dane jest poznawać świat w jego różnorodnych fe-
nomenach i z kontaktu z nimi wydobywać poszczególne zna-
czenia. Tematy, jakie stają się materią rozważań chłopczyka
dotyczą pradawnych, a mimo to wciąż współczesnych pytań
m.in. o istotę dobra i zła, sens przemijania, prawdę, szczęście,
rolę marzenia w ludzkim życiu - fundamentalne kwestie, które
w pewnych momentach nurtują każdego z nas.

R (Michał Rutkowski) -
poeta i prozaik, malarz, muzyk,
reżyser i edytor video.

http://www.Rmichalrutkowski.com



"Życie jest szansą
w każdej sekundzie swego istnienia"

Dzisiaj mam coś dla zdecydowanie ambitniejszych czytelników. Nie jest to książka, którą można przeczytać w przerwie pomiędzy ważnymi obowiązkami, ponieważ przy zagłębianiu jej treści trzeba maksymalnie się skupić. Na początek warto zastanowić się czym właściwie jest szczęście. Od razu ostrzegam, że nie jest to dosyć łatwe zadanie. Każdy z nas będzie postrzegał szczęście zupełnie inaczej, ponieważ mamy inny system wartości oraz inne charaktery. Jeden ucieszy się z góry pieniędzy, dla drugiego natomiast szczęściem będzie samo zdrowie i rodzina. Zachęcam Was abyście przed przeczytaniem tej powieści bądź w trakcie jej poznawania spróbowali znaleźć odpowiedź na to pytanie i przekonali się, że w życiu naprawdę można być szczęśliwym.

Książka jest historią młodego, tajemniczego chłopca, który będąc na łące próbuje odnaleźć szczęście. Zastanawia się nad sensem życia oraz innymi problemami, które spotykają każdego człowieka. W życiu każdego z nas przychodzi taki moment kiedy zaczynamy zastanawiać się nad ważnymi dla nas sprawami. Bohater tej książki jest raczej rzadko spotykanym przypadkiem, ponieważ z reguły do tak głębokich przemyśleń dochodzą tylko i wyłącznie ludzie starsi, doświadczeni, którzy w swoim życiu byli świadkami niejednych wydarzeń. Oczywiście wyjątki się zdarzają i właśnie takim wyjątkiem jest ten chłopczyk. Pomimo młodego wieku jest on bardzo mądry i sam dochodzi do zaskakujących wniosków.

Autor tej książki podczas kreowania głównego bohatera nie do końca skupił się na jego urodzie czy ubraniach, doskonale natomiast ukazał to wszystko co znajdowało się w umyśle chłopca. Czytelnik w pełni może zrozumieć każdą jego myśl i zastanowić się czy zgadza się z wnioskami, do których dochodzi młoda postać.

Język w tej powieści z pewnością nie należy do lekkich, ale jest w pełni zrozumiały. Jestem osobą, która zazwyczaj nie ma styczności z takim gatunkiem literackim, ale pomimo tego nie miałam większego problemu ze zrozumieniem tego co chciał mi przekazać autor. Jest to na pewno duży plus tej pozycji. Oczywiście wiele razy czytanie treści zawartej w Wynalazcy szczęścia wymagało ode mnie pełnego skupienia, ale w zasadzie jest to raczej normalne dla książki, która jest związana z filozofią.

Podsumowując - Wynalazca szczęścia to powieść, z której można czerpać naprawdę wiele korzyści. Dzięki tej pozycji możemy dogłębnie zastanowić się nad znaczeniem słowa szczęście, a także określić co tak naprawdę uszczęśliwia nas samych. Jeśli interesuje Was filozofia, a także książki, które mogą wnieść do Waszego życia coś wartościowego to zdecydowanie polecam Wam twórczość Michała Rutkowskiego.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Novae Res!

piątek, 24 kwietnia 2015

"KOCHANI DLACZEGO SIĘ PODDALIŚCIE?" - AVA DELLAIRA

Tytuł: Kochani dlaczego się poddaliście?
Tytuł oryginału: Love Letters to the Dead
Autor: Ava Dellaira
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 304

Nominacja Goodreads do Najlepszej Książki Młodzieżowej 2014.
Debiut sprzedany do 18. krajów!
Prawa filmowe Fox 2000, producentem będzie twórca przeboju
kinowego Gwiazd naszych wina.

Szesnastoletnia Laurel nie może się pogodzić z tragiczną stratą
siostry. Szuka pomocy idoli, którzy też odeszli: Kurta Cobaina,
Amy Winehouse, Jima Morrisona, Janis Joplin... Pisze do nich
listy. Z tych listów układa się opowieść o niej samej, jej cier-
pieniu, samotności, poszukiwaniu siebie i przebaczeniu.

Kochany Kurcie, chciałam napisać do osoby, z którą mogłabym
pogadać. Chciałabym, żebyś mi powiedział, gdzie teraz jesteś
i dlaczego odszedłeś. Byłeś ulubionym muzykiem mojej siostry
May. Odkąd jej nie ma, trudno mi być sobą, bo tak naprawdę
nie wiem, kim jestem...

Laurel podziwiała siostrę, ale czuła się przez nią zepchnięta
w cień. Teraz usiłuje pogodzić się z tym, co się stało, i odnaleźć
siebie. Choć nie jest łatwo opłakiwać kogoś, komu się nie
wybaczyło...
Pisze o tym, co się zdarzyło, przeżywa to jeszcze raz. Zwierza się,
pyta. Te listy i miłość, którą odkrywa, pozwalają pojednać się
z życiem i z sobą samą. Rozumie, że nie mogła ocalić siostry,
ale może ocalić siebie.



Kochani dlaczego się poddaliście to powieść, która wielu z Was z pewnością skłoni do refleksji oraz obudzi być może długo skrywane emocje. W literaturze znajdziemy mnóstwo pozycji na temat straty, bólu, cierpienia i samotności... czy można napisać w tej kwestii coś nowego? Ponieważ książka ta jest debiutem tej autorki nie wiedziałam do końca czego mogę się po niej spodziewać. Miałam nadzieję, że powieść wniesie coś innego do mojego życia. Nie pomyliłam się i już po pierwszych kilku stronach po prostu zatraciłam się w tej historii. Co takiego mnie w niej urzekło? Tego dowiecie się z dalszej części recenzji.

Laurel to nastolatka, która przeżyła prawdziwą traumę, czyli śmierć swojej siostry, która była dla niej prawdziwym autorytetem. Sama zawsze była w jej cieniu, jednak pomimo tego niewątpliwie między nimi była bardzo silna więź. Cała historia zaczyna się naprawdę banalnie. Na lekcji języka angielskiego nauczycielka kazała napisać list do zmarłej, znanej osoby. Dziewczyna napisała do Kurta Cobaina. Od tego momentu Laurel zaczyna opisywać swoje życie oraz emocje w listach do zmarłych osób. 

Laurel, czyli główna bohaterka ma za sobą trudny czas. Straciła siostrę, a szczegóły jej tragicznej śmierci zostawiła dla siebie. Jej rodzice dawno się rozwiedli, jednak po śmierci May jeszcze bardziej zamknęli się w sobie. W taki sposób dziewczyna została kompletnie sama. Nikt nie zwraca uwagi na pogrążoną i coraz bardziej wycofaną Laurel. Autorka z zamysłem wykreowała bohaterkę w sposób dwuznaczny - z jednej strony zagubiona, ale z drugiej starająca się na wszelkie sposoby zwrócić na siebie uwagę. Bohaterowie drugoplanowi tworzą dodatkowo idealne tło.

Kochani dlaczego się poddaliście to książka napisana w formie listów co jest teraz coraz częściej spotykane. W tym przypadku są to listy do idoli, którzy opuścili już nasz świat: Kurt Cobain, Jim Morrison, Janis Joplin, Amy Winehouse... W taki sposób bohaterka próbuje poradzić sobie z bólem po stracie bliskiej osoby jakiego doświadcza. Język jakim posługuje się autorka jest prosty i zrozumiały, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę bardzo szybko - przynajmniej tak było w moim przypadku. Pierwsze strony były dla mnie ciężkie, głównie dlatego, że musiałam przestawić się na taką formę powieści, jednakże już po kilkunastu stronach mogłam już w pełni czerpać przyjemność z czytania i skupić się na problemie naszej głównej bohaterki. Jest to książka niezwykle lekka, ale nie należy jej tak od razu szufladkować. Z pewnością jest to lektura zapadająca w pamięć, ze względu na styl i fabułę, która niby jest dość często spotykana, ale przy tym również niezwykle wyjątkowa. 

Zważając na bardzo smutny i trochę przygnębiający ton całej powieści akcja skupiona w listach nadaje jej charakteru. Każdy list zwrócony do kolejnego odbiorcy ukazuje dalszą cząstkę z życia bohaterki co powoduje napięcie u czytelnika, ale także czas na przemyślenia i skupienie się. Wszystko to składa się na piękną, wzruszającą i niebanalną historię. Przyznam szczerze, że z dużą obawą podchodziłam do tej książki ze względu na jej tematykę, która wydawać by się mogło już niczym nas nie zaskoczy, aczkolwiek autorka zrobiła czytelnikom naprawdę ogromną niespodziankę i stworzyła coś niezwykłego, a przy tym skradła moje serce.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Amber!

czwartek, 23 kwietnia 2015

"JEDWABNIK" - ROBERT GALBRAITH

Tytuł: Jedwabnik
Tytuł oryginału: The Silkworm
Cykl: Cormoran Strike
Autor: Robert Galbraith
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ilość stron: 482

Pisarz Owen Quine zaginął. Żona wynajmuje prywatnego de-
tektywa Cormorana Strike'a i zleca mu odnalezienie męża.
Kobieta sądzi, że Owen po prostu zniknął na kilka dni, jak
zdarzało się to wcześniej. Jednak sprawa może być znacznie po-
ważniejsza. Pisarz właśnie ukończył rękopis będący jadowitym
portretem wielu znajomych. Gdyby książka została opublikowa-
na, zrujnowałaby niejedno życie. Nie brak zatem tych, którym
mogło zależeć na uciszeniu autora. Wkrótce faktycznie okazuje
się, że został on brutalnie zamordowany, i to w dziwacznych
okolicznościach. Strike próbuje rozwikłać zagadkę bezwzględ-
nego zabójcy. Zabójcy jakiego dotychczas nie spotkał...

Jedwabnik to drugi kryminał z serii o Cormoranie Strike'u
i jego rezolutnej młodej asystentce Robin Ellacott.

Robert Galbraith to pseudonim J.K. Rowling.

Pełna akcji, gęsto utkana intryga kryminalna. Porywająca.
"The Independent"

Książka, którą się pochłania.
"The Telegraph"



Jedwabnik to już drugi tom z cyklu o detektywie Cormoranie Strike'u. Jak pewnie wiecie Robert Galbraith to pseudonim J.K. Rowling. Muszę przyznać, że Wołanie kukułki podbiło moje serce dlatego byłam strasznie ciekawa co wydarzy się w kolejnej części przygód głównego bohatera. Piękna okładka i interesujący opis sprawiły, że dwa razy nie trzeba było mnie zachęcać abym sięgnęła po tę pozycję. Gdy tylko książka wpadła w moje ręce zabrałam się za czytanie. Czy tym razem autorka również sprostała moim oczekiwaniom? Zanim jednak przejdziemy do tego jakie emocje wywołała we mnie ta lektura postaram się Wam przybliżyć jej fabułę.

Do Cormorana Strike'a zgłasza się żona zaginionego pisarza Owena Quine'a. Kobieta jest przekonana, że nie jest to nic poważnego, ponieważ jej mężowi zdarzało się już wcześniej znikać na kilka dni. Wkrótce jednak okazuje się, że sprawa nie jest tak błaha jak by się mogło wydawać. Po kilku dniach zostaje odnalezione ciało zaginionego - został on brutalnie zamordowany. Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej gdy wychodzi na jaw, że ofiara niedawno ukończyła rękopis, w którym miesza z błotem wielu swoich znajomych. Krąg podejrzanych poszerza się gdyż każdy kto został źle przedstawiony w jego książce może być potencjalnym zabójcom. Jak Cormoran Strike i jego asystentka Robin Ellacott poradzą sobie z tą niezwykle trudną zagadką?

Fabuła Jedwabnika jest bardzo ciekawie skonstruowana i przy tym niezwykle pogmatwana. Trzeba naprawdę skupić się na czytaniu, aby nie przeoczyć żadnego ważnego momentu, który może być kluczowy do rozwiązania zagadki. W kryminałach Pani Rowling bardzo podoba mi się to, że każda zbrodnia, którą wymyśli jest świetnie dopracowana od początku do końca. Tutaj nie ma miejsca na pomyłki. Autorka prowadzi czytelnika za rękę, niejednokrotnie specjalnie wpędzając go w ślepą uliczkę, a kiedy myślimy, że już udało nam się ją przechytrzyć po raz kolejny okazuje się, że zabójca nadal ukrywa się na wolności. 

Akcja jest dosyć powolna, ale autorka wynagradza to czytelnikom w postaci wielu doskonale rozwiniętych wątków. Jedwabnik nie jest książką, która trzyma w napięciu do ostatniej strony, ale mimo wszystko potrafi świetnie zaskoczyć. Dużym plusem jest również to, że pomimo wielu zawiłych tajemnic Robert Galbraith łączy je wszystkie ze sobą w idealną i nierozerwalną całość.

Bohaterowie - tak jak w pierwszej części - są świetnie wykreowani, a każdy z nich posiada swój niepowtarzalny charakter. Już podczas czytania Wołania kukułki polubiłam zarówno Cormorana Strike'a oraz Robin Ellacott, tak więc w drugim tomie moja sympatia do nich tylko i wyłącznie się pogłębiła. Uwielbiam ten duet i za każdym razem bardzo im kibicuje podczas rozwiązywania kolejnego morderstwa. Mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja, żeby spotkać się z tymi postaciami, ponieważ niewątpliwie bardzo się z nimi zżyłam i nie wyobrażam sobie tak nagle zakończyć mojej przygody z ich losami.

Po raz kolejny autorka sprawiła, że do samego końca nie byłam w stanie przewidzieć kto stał za brutalnym morderstwem. J.K. Rowling tak plącze ze sobą wszystkie informacje, że w zasadzie znalezienie poprawnego rozwiązania jest niezwykle trudne. Mnie osobiście się to nie udało i zakończenie tej powieści strasznie mnie zaskoczyło - oczywiście jak najbardziej na plus. 

Podsumowując - Jedwabnik to zdecydowanie kryminał dla dosyć wymagających czytelników, którzy lubią podczas czytania wysilać swoje szare komórki i próbować poskładać wiele poszlak w sensowną całość. Zdecydowanie podczas poznawania losów bohaterów trzeba maksymalnie skupić się na lekturze dlatego czytanie w tramwaju jak dla mnie odpada. Jeśli poznaliście już pierwszą część tej serii to myślę, że powinniście również sięgnąć po jej kontynuację.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Dolnośląskie!